Table of Contents Table of Contents
Previous Page  2 / 16 Next Page
Information
Show Menu
Previous Page 2 / 16 Next Page
Page Background

23 listopada 2017 r. •

www.tzo24.info

2

OPOLE

P

rezydent Opola Arka-

diusz Wiśniewski chce

przeznaczyć 200 tys. zł w

budżecie miasta na 2018 rok

na ogólnopolski konkurs,

który wyłoni najlepszy pro-

jekt nowego stadionu Odry.

Lokalizacja nowego obiektu

sportowego nie jest jeszcze

znana.

Klub piłkarski Odra Opo-

le rozgrywa obecnie bardzo

dobry sezon w I lidze, po 18

spotkaniach zajmuje 1. miej-

sce. Warto przypomnieć, że

jeszcze niedawno zespół grał

w III lidze, a wiosną będzie

walczył o udział w najwyższej

klasie rozgrywek piłkarskich

w kraju – o ekstraklasę.

Mecze lokalnego klubu

ogląda około 3 tys. widzów,

ale prezydent Opola chce, by

nowy stadion miał około 10

tysięcy miejsc, tak by służył

miastu na wiele lat i był jego

wizytówką. Aktualnie pracuje

zespół roboczy, który ustali

m.in. pojemność stadionu, jak

również jego lokalizację.

Teraz stadion, który został

wybudowany w 1930 roku,

mieści się przy ulicy Oleskiej

51. Wszyscy kibice z senty-

mentem patrzą na to miejsce,

ale trzeba pamiętać, że jeżeli

taki stadion powstanie, to nie

może on być ani zbyt duży, ani

zbyt drogi. W przyszłości źle

przemyślana inwestycja może

wiązać się nie tylko z dużymi

kosztami utrzymania, ale rów-

nież oznacza to mniej pienię-

dzy na samo funkcjonowanie

klubu. Nowoczesny stadion

jest konieczny, co podkreśla

prezydent Arkadiusz Wi-

śniewski, a jest to związane z

wynikami, jakie osiągają opol-

scy piłkarze. Bardzo możliwe,

że Odra nie tylko awansuje, ale

i utrzyma się w ekstraklasie.

Zanim jednak powstanie

stadion, trzeba wybrać projekt

nowego obiektu i wykonawcę.

Prezydent Opola wspólnie ze

Stowarzyszeniem Architektów

Polskich pragnie przeprowa-

dzić duży ogólnopolski kon-

kurs, który wyłoni przyszły

wygląd stadionu, a następnie

zwycięska pracownia archi-

tektoniczna przygotuje doku-

mentację stadionu. Wszystko

po to, by wykonawca nie był

przypadkowy.

W związku z tym – jeśli

zgodzą się na to radni – w

budżecie miasta na 2018 rok

(który wyniesie ponad miliard

złotych) 200 tys. zł zostanie

przeznaczone na konkurs na

opracowanie koncepcji urba-

nistyczno-architektonicznej

stadionu. Te środki zostaną

przeznaczone tylko na projekt,

a kolejne wydatki związane z

budową zostaną rozłożone na

kolejne lata.

Arkadiusz

Wiśniewski

uzasadnia taką decyzję tym,

że wyniki Odry Opole są waż-

nym elementem w budowaniu

marki Opola.

Warto zauważyć, że jeszcze

w tym roku na stadionie przy

ulicy Oleskiej ma powstać

nowe sztuczne oświetlenie,

które jest niezbędne, by druży-

na w rundzie wiosennej mogła

rozgrywać tu swoje spotkania.

Przed rozpoczęciem rozgry-

wek w I lidze zmodernizo-

wano również kasy i bramy

wejściowe.

(mw)

Nowa wizytówka miasta

inwestycją na przyszłość

Burza medialna, jaką wy-

wołało stanowisko opolskich

Niemców ma swój początek w

projekcie prezydenta dotyczą-

cym nowego podziału stolicy

województwa na okręgi wy-

borcze w wyborach samorzą-

dowych 2018 roku. Projekt nie

został jeszcze przegłosowany

przez radę miejską, ale jego

treść jest ogólnodostępna na

stronie internetowej Urzędu

Miasta Opola. Zakłada on

utworzenie tylko 4 okręgów

wyborczych (dotychczas było

5), a nowe dzielnice miasta

mają zostać dołączone do sta-

rych, np. Żerkowice, Chmie-

lowice, Wrzoski, Sławice i

Winów doczepiono do Zaod-

rza, Nadodrza, Szczepanowic

i Wójtowej Wsi, natomiast te-

reny zabrane gminie Dobrzeń

Wielki dopisano do wspólne-

go okręgu z dzielnicami Osie-

dle Armii Krajowej i Chabry…

TSKN w pierwszych słowach

swojego oświadczenia zwraca

się z apelem do radnych mia-

sta Opola oraz do komisarza

wyborczego, aby ustalając

ostateczne granice okręgów

wyborczych, „uwzględnili ar-

gumenty natury społecznej i

etniczno–narodowościowej”…

W stanowisku TSKN

czytamy: „Uwzględniając po-

tencjał ludnościowy terenów

włączonych do Opola z dniem

1 stycznia 2017 roku w porów-

naniu do liczby mieszkańców

zamieszkujących

dzielnice

stanowiące „stare” Opole wy-

soce prawdopodobnym jest,

iż kształt nowych okręgów

wyborczych spowoduje, iż

mieszkańcy terenów włączo-

nych do Opola z początkiem

bieżącego roku, nie będą mieli

żadnego wpływu na politykę

władz miasta. „Realna możli-

wość wyboru przedstawiciela

mieszkańców

miejscowości

włączonych z dniem 1 stycz-

nia 2017 roku do Opola, który

mógłby reprezentować ich

interesy podczas prac nowo

wybranej Rady Miasta Opola,

jest bowiem w tym względzie

istotnie ograniczona”.

Opolscy Niemcy piszą

też, że taki problem i zagro-

żenie były przez zarząd TSKN

wielokrotnie sygnalizowane

wcześniej i konkludują na ko-

niec: „Prezydentowi niestety

nie zależy na budowaniu rze-

czywistych więzi społecznych

z nowymi mieszkańcami mia-

sta ani na ich rzeczywistej par-

tycypacji w kierunku rozwoju

miasta. Wręcz przeciwnie…”.

Z zapytaniem o komentarz

treści tego stanowiska zwróci-

liśmy się do biura prasowego

prezydenta Arkadiusza Wi-

śniewskiego. W odpowiedzi

otrzymaliśmy

komentarz

Grzegorza Marcjasza, sekreta-

rza miasta Opola:

- Zaproponowany projekt

opiera się na prawie wybor-

czym i został pozytywnie za-

opiniowany przez komisarza

wyborczego – pisze Grzegorz

Marcjasz. - Odzwierciedla

on również nowy podział

dzielnicowy miasta. Warto tu

przypomnieć, że w wyborach

do rad dzielnic to właśnie na

terenach dawnych sołectw

odnotowano dosyć wysoką

frekwencję. Nowo powołane

rady w ostatnich dniach roz-

poczęły swoją pracę, mają też

do dyspozycji własny budżet,

więc nie można mówić o bra-

ku wpływu na to, co dzieje się

w mieście. Uwagi poszczegól-

nych formacji politycznych nie

są specjalnym zaskoczeniem.

Każda z nich chciałaby mieć

tak ułożone okręgi wyborcze,

by najefektywniej gromadzić

głosy wyborców. Prezydent

Opola nie wprowadza prak-

tyki geografii politycznej,

czyli

układania

okręgów

wyborczych pod konkretne

formacje, tylko działa zgodnie

z prawem, nie oglądając się na

ich preferencje.

Na co liczy zarząd TSKN?

Czy Niemcy chcieli tylko za-

manifestować swój sprzeciw,

czy też liczą na to, że faktycz-

nie projekt ma jeszcze szanse

być skorygowany – a jeśli tak

– to jak?

- Ten apel kierujemy

przede wszystkim do komisa-

rza wyborczego, do radnych

też – mówi Rafał Bartek. - Bo

jeśli wejdzie w życie nowa

ordynacja wyborcza, to ko-

misarz będzie decydował o

podziale na okręgi wyborcze.

Chcemy więc zwrócić uwagę

na problem – komisarzowi

oraz radnym - bo jak moż-

na się domyślać, komisarz

będzie sugerował się opinią

rad miast i gmin. Nie będzie

miał tyle czasu, by tworzyć od

nowa własne koncepcje, tym

bardziej że to gminy są w po-

siadaniu wszystkich danych,

znając jednak zagrożenia,

jakie niesie za sobą obecny

projekt, wierzymy, że weźmie

pod uwagę interesy peryferyj-

nych dzielnic, to że są one inne

niż interesy takich dzielnic jak

Chabry czy Zaodrze. Dobrze

byłoby nie zmniejszać ilości

okręgów, po drugie – nie trze-

ba dzielić Opola na zasadzie

tortu. Z nowo dołączonych

dzielnic można zrobić jeden

osobny lub dwa osobne okrę-

gi, wydzielając je po granicach

zewnętrznych.

Do sprawy wrócimy.

Beata Szczerbaniewicz

Dokończenie ze str. 1.

Niemcy protestują przeciw

projektowi prezydenta

W

ładze miasta szykowa-

ły się do kupna sezo-

nowego lodowiska na Stawek

Barlickiego. Chcą jednak

zaczekać do momentu, aż

wyklaruje się wizja Opolskie-

go Parku Sportu i tego, kiedy

ruszą prace przy Cieplaku.

Kwota przeznaczona na za-

kup lodowiska „pod chmurką”

zarezerwowana na ten cel w

budżecie opiewała na milion

złotych. Zrezygnowano jednak

z takiej inwestycji, a miasto na-

dal lodowisko na Stawku Bar-

lickiego będzie wynajmować.

Dla mieszkańców Opola, któ-

rzy lubią jeździć na łyżwach,

nie ma to większego znaczenia

– lodowisko będzie działało

tak czy owak. Chodziło jednak

o finanse – władze szukały

rozwiązania, które bardziej się

opłaca. Na pokrycie kosztów

wynajmu, mediów, wynagro-

dzeń i ochrony sezonowego

lodowiska do końca tego roku

przeznaczono w budżecie

171 100 zł. 22 listopada rozpo-

częła się budowa ślizgawki na

stawie, która będzie dostępna

dla mieszkańców od 6 grudnia.

Radna

Justyna

Soppa

podczas sesji, która odbyła się

pod koniec października, do-

pytywała o przyczyny zmiany

decyzji. Wiceprezydent Marcin

Rol wytłumaczył, że lodowisko

na Stawku Barlickiego będzie

wynajmowane na takich sa-

mych zasadach, jak w latach

poprzednich.

– Zdecydowana większość

opinii na temat tego lodowiska

była utrzymana w tonie pozy-

tywnym, więc zdecydowaliśmy,

że będziemy kontynuować tę

dobrą praktykę – mówił Rol.

– Natomiast dość intensywnie

myślimy nad tym, aby zakupić

instalację na własność. Bada-

my, czy jest to opłacalne w per-

spektywie lat – w ile lat może

nam się to zwrócić. Rzeczywi-

ście, początkowo pojawił się

taki pomysł, aby to lodowisko

zakupić już w tym roku, nato-

miast kiedy zrobiliśmy dokład-

niejszy research wszystkich

kosztów – obsługi, dbania o

infrastrukturę – oraz wzięliśmy

pod uwagę perspektywę, że pod

Cieplakiem ma kiedyś powstać

takie lodowisko, to podjęliśmy

decyzję o odłożeniu tej decyzji.

Prawdopodobnie w połowie

przyszłego roku zdecydujemy,

czy zakupimy lodowisko już

w przyszłym roku, czy nadal

będziemy wynajmować.

Przy okazji pojawiły się też

pytania o to, kiedy ruszą prace

pod Cieplakiem i kiedy ten te-

ren zostanie zagospodarowany.

– Wszystko zależy od pie-

niędzy, ale do końca tego roku

będzie gotowa dokumentacja

projektowa – wyjaśnił Marcin

Rol. – Konstrukcja techniczna

nieco się zmieni w porówna-

niu do tego, co początkowo

zakładaliśmy. Zbudujemy ją

od nowa. Natomiast znaczenie

funkcjonalno-sportowe zosta-

nie zachowane. Nie zapadła

jeszcze decyzja, czy prace ru-

szą w 2018, czy w 2019 roku.

Jest to oczekiwana inwestycja,

ponieważ łączy wiele potrzeb

społecznych.

Wiceprezydent

dora-

dzał, aby środowiska, które

w budżecie obywatelskim

proponowały

rozbudowę

infrastruktury sportowej w

różnych miejscach, wstrzymały

się z tymi propozycjami aż do

powstania Opolskiego Parku

Sportu. Wówczas może się

okazać, że wiele z tych pomy-

słówwejdzie w życie właśnie na

terenie przy Cieplaku.

(am)

Sprawa lodowiska i kompleksu sportowego była po-

ruszana podczas sesji 26 października.

Chcieli kupić lodowisko,

ale czekają

O

d 2012 roku opolanie nie

korzystali z możliwości,

jakie daje tzw. inicjatywa lokal-

na. Jest to jedna z kilku płasz-

czyzn współpracy samorządu z

mieszkańcami – poza budżetem

obywatelskim, radą dzielnicy i

wnioskami dobudżetu. Terazma

się to zmienić.

Inicjatywa lokalna jest to spo-

sób realizacji inwestycji i potrzeb

społecznych, podobna do budżetu

obywatelskiego. Różnica jest taka,

że w tej pierwszej działalności

szczególnie ważny jest wkład pra-

cy społecznej.

Radni na sesji 26 paździer-

nika zgodzili się na zmianę treści

uchwały, w której doprecyzowano

sposób oceniania wniosków do

inicjatywy lokalnej. Dotych-

czasowa uchwała nie określała

wystarczająco precyzyjnie trybu

i szczegółowych kryteriów oceny

wniosków, zasady były podane

zbyt

ogólnikowo.

Urzędnicy

uważają to za powód, dla którego

mieszkańcy Opola nie byli zain-

teresowani tą formą działalności.

Nowa uchwała ustala termin

składania wniosków 30 kwietnia

każdego roku (na zadanie do

wykonania w następnym roku)

i szczegółowe kryteria oceny. Tym

razem zdaniem urzędników pre-

cyzyjne uregulowanie tej instytucji

powinno zachęcić mieszkańców

do brania udziału w inicjatywach

lokalnych.

Radni, którzy wysłuchali uza-

sadnienia Doroty Piechowicz-Wi-

toń, naczelnik Centrum Dialogu

Obywatelskiego,mielisporopytań,

np. dotyczących kwoty przezna-

czonej na inwestycje finansowane

z inicjatyw czy też zbyt restrykcyj-

nych terminów. Radny Krzysztof

Drynda proponował, aby wnioski

przyjmować cały rok, ponieważ

termin na wykonanie zadania jest

zbyt odległy. Radna Justyna Soppa

zauważyła, że inicjatywa lokalna to

jedno z najlepszych rozwiązań da-

jących głos mieszkańcom Opola.

Radni jednogłośnie zgodzili się na

zmiany, które mają prowadzić do

zwiększenia zainteresowania tym

sposobemdecydowania.

(am)

Dorota Piechowicz-Witoń

uzasadniała, że zmiany są

potrzebne,abymieszkań-

cy Opola chętniej składali

wnioski w ramach inicja-

tyw lokalnych.

Opolanie nie wiedzą

o inicjatywie lokalnej