Atmosfera wokół kadry nie jest najlepsza
Rozmowa z Sebastianem Szymańskim
Sebastian Szymański wpisał się na listę strzelców, ale i zawinił przy stracie gola. Fot. Paweł Andrachiewicz/PressFocus
– Zgadzam się z tym… Trudno coś powiedzieć po takim meczu, popełniamy te same błędy. Dałem się nawinąć przy drugiej bramce, a ona była kluczowa. Momentami nasza gra wyglądała dobrze, kontrolowaliśmy spotkanie, ale po straconym golu wiara była mniejsza.
Na czym polegał ten błąd?
– Po prostu dałem się nawinąć. Myślałem, że rywal odegra piłkę, a on zabrał się z nią. Uderzył i strzelił gola, na tym poziomie nie można popełniać takich błędów i biorę za to odpowiedzialność.
Strzelił pan ósmego gola w reprezentacji i wydawało się, że nabieracie rozpędu. W pierwszej połowie oddaliście sześć celnych strzałów, po przerwie jeden. Jak to wytłumaczyć?
– Trudno to wytłumaczyć. Musimy to wspólnie przepracować całą drużyną, bo albo źle wchodzimy w pierwszą połowę, albo w drugą. Mamy jakość do tego, aby kontrolować cały mecz, nie mam co do tego żadnych wątpliwości, ale aktualnie tego nie pokazujemy. Momentami naprawdę dobrze graliśmy w piłkę, ale to nie wystarczyło.
Do przodu potraficie grać, ale w defensywie ta odpowiedzialność się rozmywa, nikt nie doskakuje do rywali.
– Musimy brać większą odpowiedzialność za stałe fragmenty gry, bo już w pierwszej połowie nie wyglądało to dobrze. W każdym meczu takie fragmenty się zdarzają, ale najważniejsze jest je przetrwać. Trochę brakuje nam tego, żeby kolega z boiska naprawił błąd.
Nastroje na pewno nie będą teraz dobre.
– Już po meczu z Bośnią dało się to odczuć. Atmosfera wokół kadry nie jest najlepsza. Zrobimy wszystko, aby z Rumunią było lepiej, bo nic innego nam nie zostało. Bierzemy to na klatę i będziemy walczyć.
(Raj)
źródło: TVP Sport