Barbarzyńcy, won!

MUCHA NIE SIADA - Tomasz Mucha

Świat upadł na główkę, to wiadomo od dawna. To, że nie brakuje pożytecznych idiotów, także w Polsce, promujących ruską propagandę i sposób myślenia, już nie dziwi, choć dojrzewam do stanowiska, że wolność słowa powinna mieć jednak granice – i tak jak ściga się w Polsce propagowanie faszyzmu, nazizmu czy komunizmu, tak samo powinno się z mocy prawa stawiać prokuratorskie zarzuty fanom putinizmu, a w akcie łaskawości deportować ich na Kreml, niech wkładają kamasze i heja!, na ukraiński front!

Niestety, wszystkie fundamentalne pryncypia, które legły u podstaw wykluczenia ruskich obywateli z międzynarodowej rywalizacji sportowej, a szerzej – z kręgu cywilizowanego świata – uległy dziwacznemu zatarciu i zapomnieniu. Od dłuższego czasu słabną restrykcje wobec sportowców z Rosji i Białorusi. Najpierw, latem, Międzynarodowy Komitet Olimpijski podjął decyzję o tymczasowym zniesieniu zawieszenia ruskiego komitetu. Ostatnio zaś już dokumentnie poprzewracało się w głowach uczonym rzekomo prawnikom w Trybunale Arbitrażowym do spraw Sportu, w skrócie CAS – uwzględniają oni skargi ruskich barbarzyńców i lawinowo przywracają ich do międzynarodowej rywalizacji w sporcie. Jeszcze do niedawna to, co wydawało się nie do pomyślenia po bezprawnej napaści na niepodległe i suwerenne państwo – czyli obecność obywateli państwa agresora na światowych salonach polityki, gospodarki i sportu – dziś stało się przygnębiającą rzeczywistością.

W efekcie mamy już afiszujących się z ruską flagą dżudoków, pływaków, gimnastyków, bokserów czy konnych jeźdźców, za chwilę zobaczymy siatkarzy, handbalistów, a pewnie innych, w tym hokeistów. Bo właśnie tych ostatnich wspomniany CAS nakazał dopuścić do mistrzostw świata, co dokumentnie może tafle zamrozić. Protesty Kanady, Skandynawów, Bałtów, Czechów i innych nacji zapowiadających bojkot spotkań z Rosją, a także zapowiedzi wycofania się sponsorów stawiają pod znakiem zapytania organizację majowych mistrzostw świata elity w Niemczech.

W ostatnich godzinach dostaliśmy przedsmak tego, co nas czeka – Francja wycofała się z mistrzostw świata w parahokeju, które w grudniu odbędą się w Meksyku. Czy więc Międzynarodowa Federacja Hokeja na Lodzie będzie pierwszą, która postawi tamę ruskim orkom? Przed podobnym wyzwaniem miała stanąć Polska, ale ruskie same zrezygnowały z występu w mistrzostwach świata w przyszłym roku w naszym kraju. No łaskawcy!

Nie sposób przy tym zauważyć, że ten cywilizowany liberalny świat sam kręcił na siebie bicz i pada właśnie ofiarą własnej hipokryzji. Bo czyż nie jest szeroką furtą dla konia trojańskiego zezwolenie tak obrzydliwej personie, jak hokeista Owieczkin brylowanie na taflach amerykańsko-kanadyjskiej NHL? A więc człowiekowi zaprzyjaźnionemu z Putinem, który także w ostatnich pseudowyborach w Rosji świecił gębą w kampanii wyborczej partii mordercy?

Co w zamian ze strony władz NHL – jakieś potępienie, dezaprobata, odcięcie? Ależ skąd! Klub Owieczkina, Capitals ze stołecznego Waszyngtonu (!) – wszak najciemniej pod latarnią – urządził wręcz szopkę na inaugurację rozgrywek z małoletnimi synami hokeisty, którzy wywołali na lód tatusia rozpoczynającego swój ostatni sezon w karierze. Cynizm i hipokryzja do kwadratu. Oczywiście, wiadomo, że chodzi o pieniądze – no bo jak odsunąć od ligi jedną z jej legend, „idola” generującego bossom ligi miliardy zielonych papierków? Cóż, bożek mamony zawsze jest doskonałym alibi na wszystko, zwłaszcza kiedy przewiązać mu oczy, co za kadencji pomarańczowego durnia stało się wręcz cnotą. Świat zwariował.

Na uwagę zasługuje jasne i racjonalne stanowisko polskich władz hokeja – tu cytat: „Okoliczności, które doprowadziły do wykluczenia Rosji z międzynarodowych rozgrywek w 2022 roku, nie uległy zasadniczej zmianie. Wojna nadal trwa. Wciąż giną ludzie, niszczona jest infrastruktura cywilna, w tym obiekty sportowe, a ukraińscy zawodnicy, trenerzy i działacze muszą funkcjonować w warunkach, które uniemożliwiają normalne uprawianie i rozwijanie sportu”. Nic dodać, nic ująć. Czego więc nie rozumiecie panowie w togach z CAS? Jedyną adekwatną praktyką cywilizowanego świata wobec ruskich barbarzyńców powinno być: PASZLI WON! Poniali?

Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się