Bardzo długa przerwa
LIGOWIEC - Michał Zichlarz
Na górze nie do ruszenia ze swoją liczbą punktów jest Górnik. Choć w Lublinie wygrać się nie dało, to jednak umówmy się, nie da się wszystko wygrać. Jak wygrywasz u siebie, a trudne spotkania w delegacji remisujesz, to nie jest źle. Zabrzanie na pewno przez kolejne tygodnie będą na szczycie, choć oczywiście muszą zwyciężać, bo rywale za plecami wygrywają.
Na dole tabeli z katastrofalnym bilansem zaledwie trzech punktów Raków. Wszyscy zachodzą w głowę jak to możliwe, żeby stoczyć się tak nisko. Zaledwie trzy oczka w dziewięciu grach, to bilans kompromitujący dla mistrza Polski z 2023 roku. Czy będzie lepiej po reprezentacyjnej przerwie? Ciężko powiedzieć… Medaliki zaczną wszystko od gry przy Limanowskiego z GieKSą, a wiadomo jak katowiczanie w tym sezonie grają na wyjazdach. Szansa na odbicie jest.
Teraz przed nami długa reprezentacyjna przerwa i w przeciągu kilkunastu dni aż cztery mecze kadry. Wielu nie jest przekonanych do takiego długiego, bez mała trzytygodniowego rozbratu z ligową piłką - przestawić się jednak trzeba. Z niecierpliwością czekamy na to, co kadra pod wodzą Jana Urbana zdziała w meczach Ligi Narodów z Bośnią i Hercegowiną, Szwecją oraz Rumunią. Oczekiwania są jak zwykle duże, a znaki zapytania jeszcze większe.
A więc co, przestawiamy wajchę i koncentrujemy się na reprezentacji nie spuszczając jednak oczu z tego co dzieje się w klubach. W wielu z nich trenerzy dali swoim zawodnikom kilka dni wolnego, wielu zagra w reprezentacjach, więc jedno jest pewne: nudno nie będzie!