Bardzo silna mama
Z domowego salonu po złoto w Japonii. Historyczny sukces Zuzanny Wilk.
Katowiczanka w Japonii na podium stanęła dwukrotnie! Fot. Archiwum Zuzanny Wilk
Choć od wrześniowych mistrzostw świata w siłowaniu na rękę minęło już kilka tygodni, o wyczynie Zuzanny Wilk wciąż jest głośno. Katowiczanka zapisała się na kartach historii polskiego armwrestlingu, przywożąc z japońskiej Tsuchiury dwa medale czempionatu: złoto i tytuł mistrzyni świata w rywalizacji na lewą rękę oraz srebrny krążek na rękę prawą w kategorii Masters Women +78 kg.
Turniej w Japonii zgromadził elitę światowego armwrestlingu. W atmosferze zaciętej rywalizacji reprezentantka naszego kraju okazała się bezkonkurencyjna na lewą rękę, stając na najwyższym stopniu podium przy dźwiękach Mazurka Dąbrowskiego. Dzień później, po wyczerpujących zmaganiach na prawą rękę, przypieczętowała swój sukces tytułem wicemistrzowskim.
Historia Zuzanny Wilk budzi uznanie nie tylko ze względu na wynik sportowy, ale i styl, w jakim został osiągnięty. Katowiczanka na co dzień łączy pasję do sportu z życiem rodzinnym i wychowywaniem dwójki dzieci. Ze względu na liczne obowiązki, swoją mistrzowską formę szlifuje głównie… w domowym zaciszu, gdzie ma specjalny stół do siłowania na rękę, ciężary, gumy treningowe i... ciężki młotek.
- Wyjazd do Japonii i walka z najlepszymi zawodniczkami na świecie była moim ogromnym marzeniem. Presja na miejscu była niesamowita, ale kiedy staje się przy stole, liczy się tylko koncentracja i setki godzin przepracowanych na treningach. Fakt, że trenuję głównie w domu i wychowuję dwójkę dzieci, pokazuje, że nie ma rzeczy niemożliwych. Każda mama może sięgnąć po swoje marzenia, nawet te najbardziej odległe – zaznacza Zuzanna Wilk.
Tytuł wywalczony w Japonii to jeden z najważniejszych kamieni milowych w karierze Katowiczanki, choć sukcesy na międzynarodowych i krajowych arenach to dla niej nie pierwszyzna. Zuzanna Wilk to aktualna mistrzyni Polski w armwrestlingu, a swoje ogromne możliwości siłowe udowodniła już w zeszłym roku. Podczas międzynarodowego turnieju World Power Festival w Mysłowicach zdobyła złoto, ustanawiając przy tym rekord świata w podnoszeniu sztangi z grubym gryfem (Apollon’s Axle Deadlift).
Kluczem do sukcesu okazała się także współpraca z Mariuszem Grochowskim – jej trenerem i jednym z najbardziej utytułowanych polskich armwrestlerów. Wielokrotny medalista mistrzostw Polski i turniejów międzynarodowych, który w Japonii również stanął do walki w barwach reprezentacji, na co dzień – podobnie jak Zuzanna – reprezentuje MCKiS Tytan Jaworzno. To pod jego okiem Katowiczanka doskonali technikę, bo w siłowaniu na rękę czysta siła to za mało. Przy stole decydują ułamki sekund: ułożenie dłoni, praca nadgarstka i umiejętność wykorzystania błędu rywala.
Reprezentantka Polski ukończyła studia z informatyki w Krakowie, na co dzień pracuje jako graficzka komputerowa. Siłowanie na rękę trenuje od dwóch lat, więc trzeba przyznać, że efekty przyszły wyjątkowo szybko. - Kilka rzeczy złożyło się na to, że ten sport jest dla mnie. To przede wszystkim predyspozycje, baza, którą mamy wypracowaną bardzo mocno, czyli moja mocna góra oraz to, że potrafię trenować ponad swoje możliwości.
(pp)