Będzie meczycho

ZAPRASZAMY NA STADIONY - Paweł Czado

Są czasem takie dni, których znaczenie jest jasne: właśnie teraz musisz pokazać, że jesteś kozakiem. Udowodnić, że jesteś kozakiem w dobrej formie, przekonać, że warto w ciebie wierzyć. Czasami zdarza się, że musi to udowadniać dwóch kozaków, w dodatku we wzajemnym starciu, w śmiertelnym uścisku... 

Ten dzień właśnie nadszedł. Nie będzie chyba lepszej pory, żeby się o tym przekonać, niż w niedzielne wczesne popołudnie, gdy trzeci w tabeli Ruch Chorzów podejmie na Stadionie Śląskim zespół Pogoni Grodzisk Mazowiecki. Tylko dla laików nie brzmi to ekscytująco! Spotkają się drużyny, które marzą o czymś więcej, które stać na więcej!

Ruch ostatnio zaimponował w starciu z Odrą, wierzgnął tak bardzo, że rywalowi od tych ciosów jeszcze zapewne kręci się w głowie, i wdarł się do strefy barażowej. Pogoń będzie chciała udowodnić, że niespodziewana porażka u siebie z Polonią Warszawa to chwilowy zawrót głowy, że nie złapała zadyszki, po której trudno będzie jej złapać oddech, bo wierzymy oczywiście, że ten zespół chce awansować do ekstraklasy. W naszym mniemaniu na Śląskim zapowiada się więc meczycho, o czym z pewnością warto będzie się przekonać, najlepiej przychodząc na stadion. 

W kwietniu, czyli w poprzednim sezonie, na Stadionie Śląskim mecz między tymi drużynami był świetny, z pięknymi bramkami (co za petarda Szymańskiego!), zakończony wynikiem 2:2, goście wyrównali wtedy cztery minuty przed końcem. Taki wynik teraz w Chorzowie nikogo z pewnością już nie usatysfakcjonuje. Ktoś będzie Kozakiem, ktoś Tatarzynem... Zapowiada się szaleńcza jazda bez trzymanki, nikt nogi nie odstawi. Będziecie? 

Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się