Będzie rewolucja?
Adam Silver rozważa skrócenie meczów NBA do 40 minut. Plaga kontuzji zmusza ligę do zmian.
Czy nagminne kontuzje zmuszą władze ligi do skrócenia czasu meczów? Fot. Marty Jean-Louis/SIPA USA/PressFocus
Liga pauzowała z powodu wyborów do Izby Reprezentantów oraz Senatu, ale za kulisami działo się wiele ciekawego.
Władze NBA po raz kolejny rozważają rewolucyjną zmianę w przepisach. Komisarz ligi Adam Silver przychylnie patrzy na pomysł skrócenia czasu trwania spotkań z 48 do 40 minut. Format oparty na czterech 10-minutowych kwartach od lat obowiązuje w rozgrywkach pod egidą FIBA oraz w Eurolidze. Według Chrisa Mannixa ze „Sports Illustrated”, Silver jest otwarty na przejście NBA na system czterech 10-minutowych kwart. - Z tego, co słyszałem, Adam Silver tak naprawdę popiera pomysł 40-minutowych meczów - powiedział Mannix. „Adam to globalista, jeśli chodzi o koszykówkę”.
Głównym powodem powrotu do tej dyskusji jest rosnąca liczba kontuzji kluczowych zawodników. Poważne urazy takich graczy jak Anthony Edwards, Jalen Williams czy Cason Wallace ponowiły pytania o obciążenia organizmu przy napiętym terminarzu, obejmującym 82 mecze w sezonie zasadniczym.
Silver opowiadał się za tym rozwiązaniem już w ubiegłym roku. Zwracał wówczas uwagę, że NBA pozostaje światowym wyjątkiem ze swoimi 48-minutowymi meczami, a około dwugodzinny przekaz telewizyjny lepiej odpowiada współczesnym nawykom kibiców.
Wspomniany Chris Mannix podkreśla jednak, że zmiana przepisów nie rozwiąże wszystkich problemów. Jego zdaniem skrócenie meczów nie zmniejszy odczuwalnie liczby minut spędzanych na parkiecie przez największe gwiazdy, a ucierpią na tym głównie zawodnicy zadaniowi. Skrócenie czasu gry może doprowadzić do zwężenia rotacji i ograniczenia roli graczy rezerwowych.
Liga szuka rozwiązań, ponieważ plaga kontuzji uderza bezpośrednio w atrakcyjność rozgrywek. W biznesie opartym na rozpoznawalności gwiazd nieobecność liderów na parkiecie przekłada się na mniejsze zainteresowanie kibiców i spadek wartości widowiska.
Tymczasem liga ogłosiła nazwiska najlepszych zawodników drugiego tygodnia rozgrywek.
Są to: Victor Wembanyama (San Antonio Spurs) w Konferencji Zachodniej oraz Jayson Tatum (Boston Celtics) na Wschodzie. Wśród nominowanych w Konferencji Zachodniej znaleźli się: obrońca Sacramento Kings Darius Acuff Jr., obrońca Golden State Warriors Stephen Curry, obrońca Los Angeles Lakers Luka Doncić oraz skrzydłowy Dallas Mavericks Cooper Flagg. W Konferencji Wschodniej nominacje otrzymali również: skrzydłowy Miami Heat Giannis Antetokounmpo, skrzydłowy/obrońca Toronto Raptors Scottie Barnes, obrońca Philadelphia 76ers Tyrese Maxey oraz silny skrzydłowy/środkowy Cleveland Cavaliers Evan Mobley.
Wembanyama we wspomnianym okresie notował średnio 36 punktów, 10,3 zbiórki oraz 4,3 bloku, a Tatum - 30,3 punktu, 5,8 zbiórki i 7 asyst . San Antonio zanotowało bilans tygodnia 3-0, a Boston - 4-0.
(pp)