Będzie śledztwo

Kuriozalne sceny w GP Bahrajnu na torze Sepang. FIA zbada sprawę awarii bolidów.

Międzynarodowa Federacja Samochodowa zamierza zbadać co wydarzyło się na torze w Malezji. Fot. PAP/EPA

FORMUŁA 1

Międzynarodowa Federacja Samochodowa (FIA) zapowiedziała śledztwo w sprawie błędu oprogramowania bolidów Formuły 1, który opóźnił niedzielną rywalizację. Podczas wyścigu o Grand Prix Bahrajnu, odbywającego się wyjątkowo na torze Sepang w Malezji, doszło do kuriozalnej sytuacji. Podczas okrążenia formującego, pojazdy zatrzymały się na torze. Procedurę startową zakłóciła burza i silne opady deszczu. Wyścig planowo miał się rozpocząć o godz. 15 czasu lokalnego, jednakże z powodu silnych opadów został najpierw przesunięty o 40 minut. Gdy kierowcy wyjechali na tzw. Formation Lap, na torze dosłownie stała woda i bolidy nie mogły ruszyć z powodu spadku mocy.

W grupie kierowców zmagających się z awariami byli m.in. Lewis Hamilton z Ferrari i późniejszy zwycięzca wyścigu Max Verstappen z Red Bulla. Holender porównał to doświadczenie do „wyścigu Lego”, zorganizowanego na torze Silverstone przed Grand Prix Wielkiej Brytanii, natomiast Brytyjczyk po raz pierwszy w karierze musiał zatrzymać bolid i uruchomić go ponownie.

Incydent w Malezji był kolejnym trudnym momentem w nowej erze bolidów i silników. Od początku sezonu wielu zawodników narzeka na zwiększenie udziału komponentów elektrycznych w jednostkach napędowych oraz konieczność zarządzania energią. FIA poinformowała, że do niezamierzonej utraty mocy w wielu bolidach doprowadziło połączenie niskich obrotów silnika, warunków o słabej przyczepności, ustawień zarządzania energią na mokrą nawierzchnię oraz konfiguracji sektorów toru Sepang. W rezultacie dział techniczny światowej federacji zniósł ograniczenie zużycia energii poprzez aktualizację oprogramowania, którą następnie udostępniono wszystkim zespołom w trakcie przerwy spowodowanej ulewnym deszczem, aby ekipy mogły wprowadzić niezbędne zmiany.

Problem nie został wykryty ani przez FIA, ani przez zespoły podczas testów czy dojazdów na pola startowe. Nikolas Tombazis, dyrektor FIA ds. wyścigów single seaters (bolidów jednomiejscowych), przekazał, że winnym chaosu był brak przedsezonowych testów w warunkach deszczowych. Po czym dodał, że prawdopodobnie udałoby się uniknąć takiej sytuacji lub wykryć błąd oprogramowania na czas, gdyby F1 przeprowadziła więcej testów.

Wyścig w Malezji był pierwszym w tym roku, który odbył się w deszczowych warunkach, choć w trakcie rywalizacji nawierzchnia wyschła.Triumfował czterokrotny mistrz świata Verstappen, było to jego pierwsze zwycięstwo w sezonie. Drugie miejsce zajął lider klasyfikacji generalnej Włoch Kimi Antonelli, który powiększył przewagę nad drugim w zestawieniu kolegą z Mercedesa, Georgem Russellem, do 84 punktów (Brytyjczyk nie ukończył wyścigu); trzeci był siedmiokrotny mistrz globu Lewis Hamilton. Kolejna, 17. runda odbędzie się 11 października na torze ulicznym Marina Bay w Singapurze.

(PAP)

Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się