Bez argumentów

Bolesna porażka Bielszczanek w Opolu. W starciu z Uni zabrakło im przede wszystkim siły w ataku.

Bielszczanki w Opolu nie miały zbyt wielu powodów do zadowolenia. Fot. PAP / Krzysztof Świderski

TAURON LIGA KOBIET

Kibice, którzy wybrali się do hali w Opolu, oczekiwali ciekawego widowiska – w końcu spotykały się trzecia i czwarta ekipa poprzedniego sezonu. Wówczas w walce o brąz górą były Opolanki, ale na otwarcie nowych rozgrywek się nie popisały. Po tie-breaku przegrały, i to we własnej hali, z Lotto Chemikiem Police, co uznano za niespodziankę. BKS ZGO też stoczył pięciosetowy bój, tyle że pokonał Metalkas Pałac Bydgoszcz.

Pomysłem miejscowych na zwycięstwo było przede wszystkim wywieranie presji na Iris Vos. Od pierwszej piłki starały się w nią kierować zagrywki. Póki Holenderka trzymała poziom, jej drużyna prowadziła wyrównaną walkę, bo Wiktoria Szewczyk, mając dokładnie dograną piłkę, mogła wykorzystać środkowe. A zarówno Iga Wasilewska, jak i Nikola Abramajtys na początku sezonu prezentują wysoką dyspozycję.

Zawodniczki Uni natomiast miały kłopoty ze zrozumieniem. Widać było, że nie są jeszcze odpowiednio zgrane i szwankuje współpraca na linii rozgrywająca - skrzydłowe. Nawet Katarzyna Zaroślińska-Król nie zawsze dostawała piłki w tempie, w którym szła do ataku.

Mimo kłopotów Opolanki miały kilka punktów przewagi. Zmieniło się to w połowie partii, gdy po serii serwisów Wasilewskiej przyjezdne wyszły na prowadzenie 16:15. Nie poszły jednak za ciosem. W końcówce przytrafiło im się kilka kosztownych błędów i w efekcie przegrały premierową odsłonę.

W drugim secie trzymały się do 12:11. Wtedy ich gra się posypała i do końca seta zdobyły tylko dwa punkty. Nie kończyły ataków, niedokładnie przyjmowały zagrywkę, a same serwując, nie trafiały w pole gry. Bartłomiej Piekarczyk, trener BKS-u, próbował zmian – weszły m.in. Kristine Miilen i Angelika Gajer, lecz to nie pomogło.

Trzeci set również był bez historii, bo Bielszczanki nie nawiązały walki. Co zdecydowało o wygranej? – Konsekwentna gra zagrywką i blokiem. Wybroniłyśmy też kilka ważnych piłek. Nie dałyśmy argumentów rywalkom – odpowiedziała Katarzyna Zaroślińska-Król, atakująca Uni. – Po ostatnim przegranym meczu nasze morale spadło. Ale wtedy zagrałyśmy dwa świetne sety, teraz utrzymałyśmy poziom – dodała.

(mic)

◼ Uni Opole – BKS ZGO Bielsko-Biała 3:0 (25:22, 25:14, 25:19)

OPOLE: Makarowska-Kulej (3), Pawłyk (10), Kecher (10), Zaroślińska-Król (19), Palazzolo (9), Filipović (5), Łyduch (libero) oraz J. Piotrowska. Trener Bartłomiej DĄBROWSKI.

BIELSKO-BIAŁA: Szewczyk (1), Vos (13), Abramajtys (7), Laak (7), Borowczak (2), Wasilewska (9), Nowakowska (libero) oraz M. Piotrowska, Miilen, Gajer, Podlaska. Trener Bartłomiej PIEKARCZYK.

Sędziowali: Piotr Habel (Tarnów) i Tomasz Kielar (Rzeszów). Widzów 1680.

Przebieg meczu
I: 10:7, 15:12, 20:19, 25:22.
II: 9:10, 15:12, 20:14, 25:14.
III: 10:6, 15:11, 20:13, 25:19.
Bohaterka – Gabriela MAKAROWSKA-KULEJ.

 

Mecze piątkowe

◼ ITA Tools Stal Mielec – Metalkas Pałac Bydgoszcz 0:3 (22:25, 14:25, 23:25)

◼ PGE Grot Budowlani Łódź – ŁKS Commercecon Łódź 1:3 (19:25, 18:25, 25:14, 18:25)

1. Opole

2

4

1/1

5:3

2. Bydgoszcz

2

4

1/1

5:3

3. ŁKS

2

4

1/1

5:4

4. Radom

1

3

1/0

3:0

5. Budowlani

2

3

1/1

4:3

6. Rzeszów

1

2

1/0

3:2

7. Police

1

2

1/0

3:2

8. Mielec

2

2

1/1

3:5

9. Bielsko-Biała

2

2

1/1

3:5

10. Wrocław

1

1

0/1

2:3

11. Mogilno

1

0

0/1

0:3

12. Kalisz

1

0

0/1

0:3

Następne mecze: 12.10.: Rzeszów – Mogilno, Police – Kalisz; 13.10.: Radom – Wrocław; 15.10.: ŁKS – Mielec; 16.10.: Wrocław – Police; 17.10.: Bydgoszcz – Kalisz, Rzeszów – Radom; 18.10.: Opole – Budowlani; 19.10.: Mogilno – Bielsko-Biała.

Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się