Bez sentymentów
NHL
Brady Tkachuk wraz z bratem Matthew i kolegami w lutym świętował złoty medal igrzysk olimpijskich w Mediolanie. Fot. SIPA/USA / Press Focus
Ottawa Senators i Florida Panthers to uznane marki z jednym tylko małym wyjątkiem: dla tych pierwszych to zamierzchłe czasy z początkówi NHL (11 razy Puchar Stanleya), zaś dla drugich tytuły to lata 2024 i 2025. Obie ekipy przed startem nie ukrywały swoich aspiracji, ale coś nam się wydaje, że skończy się na pierwszej fazie play offu. Pierwsza konfrontacja między nimi została zapisana po stronie Senatorów, którzy wygrali 5:1 (1:1, 2:0, 2:0).
Do hali Canadian Tire Centre powrócił Brady Tkachuk, który w Ottawie spędził osiem sezonów, w tym pięć jako kapitan. 27-latek latem wymusił transfer do Panter i dołączył do dwa lata starszego brata, Matthew. Tym samym stworzyli 47. braterski duet w NHL. Brady nie miał żadnych sentymentów i po podaniu Matthew zdobył swojego 7. gola (10 min, w przewadze) w sezonie, a Matthew zaliczył 12. asystę.
Drużynę z Ottawy trudno sobie wyobrazić bez duetu Tim Stützle - Stephen Halliday. Ten pierwszy doprowadził do wyrównania (15 min, w przewadze), zaś drugi mu podawał. W 55 min role się odwróciły – Akirę Schmida (25 obron) pokonał Halliday, a podawał Stützle. Ponadto na liście strzelców znaleźli się Claude Giroux (30), Shane Pinto (38) oraz Warren Foegele (48). Linus Ullmark miał 16 udanych interwencji na 17 strzałów, ale w 44 min opuścił tafle z powodu kontuzji. Zastępujący go Samuel Ersson obronił jedno uderzenie. Do składu Senators powrócił Jake Sanderson, który pauzował w ostatnich ośmiu meczach z powodu kontuzji odniesionej w inauguracyjnym spotkaniu sezonu przeciwko Toronto Maple Leafs (wygranym przez Ottawę 3:2). Sanderson zaliczył w tym meczu dwie asysty przy pierwszej i trzeciej bramce. Ottawa i Florida są sąsiadami w Konferencji Wschodniej. Senatorowie zajmują 5. lokatę – 14 pkt, a Pantery – 6. z 12 pkt.
Mike Knuble występował przez 16 sezonów w NHL, gdzie rozegrał 1068 meczów, w tym 338 w barwach Filadelfii, zdobywając w sumie 548 pkt (278 goli + 270 podań). Jego nazwisko znów pojawiło się w lidze, bowiem syn Cole zaliczył dwa pierwsze mecze, debiutując z Colorado (3:2), a w wyjazdowym, wygranym meczu z Buffalo Sabres 3:1 (2:0, 0:1, 1:0) zdobył dwa gole (15 i 44), czym walnie przyczynił się do wygranej. Dla Lotników trafił jeszcze Trevor Zegras (20., w przewadze), a Dan Vladar obronił 27 strzałów. To była ich trzecia wygrana z rzędu, mają 9 pkt i zajmują 14. miejsce w Konferencji Wschodniej, a Szable mają o „oczko” więcej.
Ottawa – Florida 5:1, Buffalo – Philadelphia 1:3
(ws)