Biało-zieloni triumfują

Wygrywając w niedzielę 49. Derby Trójmiasta i czwarty ligowy mecz z rzędu Lechia zbliżyła się do czołówki. Arka pozostaje bez derbowego zwycięstwa w Gdańsku od 52 lat. Mecz obejrzało 37 tys. kibiców!

Fot. Piotr Matusewicz/Pressfocus.pl Kevin Dadaj zdobywa bramkę na wagę derbowego zwycięstwa Lechii.

Świadomość, jak ważny to jest mecz dla kibiców miały wpływ na pierwszą połowę. Maksymalna koncentracja, żelazna realizacja założeń taktycznych nie pozwalała obu drużynom na rozwinięcie ofensywnych skrzydeł, aczkolwiek inicjatywa, posiadanie piłki (55 procent) należała do gospodarzy, którzy zasłużenie w 36 minucie dopięli swego. Strzał Kevina Dadaja bramkarz Arki odbił przed siebie, ale do piłki dopadł Artur Szach i z ostrego kąta po rykoszecie od Javiego Domingueza wpakował ją do siatki. Polsat Plus Arena w Gdańsku odleciała z radości, a szczęśliwą futbolówkę sędzia Bartosz Frankowski natychmiast zapakował do specjalnej torby i teraz trafi ona na licytację w mediach społecznościowych.

Liczyliśmy, że wkradające się w drugiej połowie zmęczenie mocniej otworzy mecz, że przede wszystkim będący bez celnego strzału Żółto-niebiescy odważniej ruszą do odrabiania strat. I już po 105 sekundach Arkowcy zaskoczyli miejscowych. Autorem wyrównującej bramki był Vladislavs Gutkovskis, który fantastycznym strzałem w samo okienko od poprzeczki pokonał Axela Holewińskiego. Radość gości nie trwała długo. Już po pięciu minutach Szach zrewanżował się idealną, prostopadłą, otwierającą asystą Dadajowi i Lechia znów prowadziła. 

Niestety, potem mecz nieraz był przerywany przez toruńskiego sędziego, ponieważ kibice obu drużyn na przemian odpalali pirotechnikę, zadymiając całkowicie arenę spotkania. Długie, wielominutowe przestoje torpedowały dynamikę meczu, znacząco wpływając na dobrą do tej pory jego jakość. W końcu mecz został wznowiony, lecz za moment po raz trzeci został przerwany, ale tym razem Bartosz Frankowski skierował piłkarzy do szatni. Ostatecznie derby zostały dokończone, jednak pomimo doliczonych 13 minut wynik nie uległ już zmianie. Lechia wygrywa, jest w ścisłej czołówce, a Arka z serią siedmiu meczów bez zwycięstwa jest w strefie spadkowej.

Zbigniew Cieńciała

OCENA MECZU⭐ ⭐ ⭐

◼ Lechia Gdańsk – Arka Gdynia 2:1 (1:0)

1:0 – Szach, 36 min, 1:1 – Gutkovskis, 47 min, 2:1 – Dadaj, 52 min

LECHIA: Holewiński – Malov, Beskorovajnyj, Łopata, Kopasek – Mena (86. Adkonis), Neugebauer (86. Szczepankiewicz), Wójtowicz (68. Ivanov), Dadaj – Szach (86. Hovhannisyan), Blanuța. Trener Władysław ŁUPASZKA.

ARKA: Arndt – Gruszkowski (61. Lipkowski), Domínguez, Komenda, Gojny – Sidibe, Ambrosiewicz (90+2. Rama), Pawłowski (61. Waluś) – Solecki, Gutkovskis, Dzięgielewski (46. Kocyła). Trener Tomasz GRZEGORCZYK.

Sędziował Bartosz Frankowski (Toruń). Widzów 37 501. Żółte kartki: Kopasek - Solecki, Sidibe


LICZBA DERBÓW

37 501 TYLE od niedzieli wynosi nowy rekord ligowy i przede wszystkim historyczny rekord trójmiejskich derbów Lechii z Arką rozgrywanych od 2 września 1964 roku.



Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się