Białystok odczarowany
Legia po czterech latach wygrała na boisku Jagiellonii i została wiceliderem.
Jan Kuchta (w zielonej koszulce) strzelał niecelnie, ale trafił w rywala przy golu na 0:2. Fot. Weronika Morciszek/PressFocus
Legioniści zmniejszyli stratę do Górnika, a Białostoczanie ponieśli trzy porażki w dziesięć dni.
Szczęście i skuteczność
Problemy mięśniowe wykluczyły z gry dwóch ważnych zawodników. Jagiellonia radziła sobie bez Tarasa Romańczuka, zmagającego się z urazem po meczu z Olympiakosem Pireus. W Legii intensywnie rozgrzewało się 11 graczy z pola. Wśród nich był Kamil Piątkowski, jednak uznał, że kontuzja odniesiona z Widzewem nie pozwala mu wystąpić. Zastąpił go Zoran Arsenić i miał udział przy dwóch golach. Zagranie Chorwata za plecy obrońców przyniosło nieporozumienie między Apostolosem Konstantopoulosem i Sławomirem Abramowiczem, a zaowocowało walką Pawła Wszołka o piłkę i faulem spóźnionego bramkarza w „szesnastce”. Drugi rzut karny w sezonie wykorzystał Rafał Augustyniak, co przyniosło mu czwartego gola i prowadzenie w klasyfikacji strzelców Legii. W poprzednim meczu Augustyniak miał na koncie także gola samobójczego, a w niedzielę jego los podzielił Nik Prelec. Po dośrodkowaniu Wszołka i zgraniu Arsenicia niecelnie uderzał Jan Kuchta, a napastnik zmienił tor lotu piłki, która zaskoczyła Abramowicza. Podopieczni Adriana Siemieńca nie mieli pomysłu na przełamanie dobrze ustawionych gości. Do meczu wrócili za sprawą nonszalanckiego zagrania Rubena Vinagre'a, po którym piłka wróciła w pole karne, a Otto Hindrich sfaulował Preleca.
Zagubiony Imaz
Połowę strat odrobił Jesus Imaz, który nie jest ostatnio w wysokiej formie i mógł zakończyć wrzesień bez bramki lub asysty. Potwierdziło się, że jego dyspozycja nie jest wysoka, bo zmarnował dwie „setki”. Po karnym spudłował w dogodnej sytuacji, a w drugiej połowie bramkarz czekał do końca i odbił piłkę. Jego zespół napierał na Legię, ale Warszawianie wyszli z opresji i zaskoczyli defensywę gospodarzy po wyrzucie z autu Augustyniaka. Piłka przeszła wszystkich zawodników i trafiła do zamykającego akcję na dalszym słupku Wszołka. Strzelec uderzył kolanem w słupek i jego radość mieszała się z bólem, po czym zszedł z boiska. Imaz szykował się do wykonania kolejnego karnego po starciu Jeremy'ego Agbonifo z Kapustką - nie dostał jednak szansy po analizie VAR. Zamach reprezentanta Polski był spory, natomiast kontakt prawie niewidoczny.
Michał Knura
OCENA MECZU ⭐ ⭐ ⭐
◼ Jagiellonia Białystok – Legia Warszawa 1:3 (1:2)
0:1 – Augustyniak, 15 min (karny), 0:2 – Prelec, 20 min (samobójcza), 1:2 – Imaz, 35min (karny), 1:3 – Wszołek, 75 min (asysta Augustyniak)
JAGIELLONIA: Abramowicz 2 – Wojtuszek 3 (65. Abgonifo 6), Vital 4, Konstatopoulos 3, Montoia 4 – Kozłowski 4 (90+1. Drachal niesklas.), Klynge 4 (65. Lozano 6) – Conceicaco 4, Imaz 3, Szmyt 3 (84. Ćirković niesklas.) – Prelec 4 (84. Rallis niesklas.). Trener Adrian SIEMIENIEC. Rezerwowi: Perchel, Polak, Stojinović,, Finndell, Sylla, Wdowik, Jóźwiak.
LEGIA: Hindrich 6 – Arsenić 6, Augustyniak 7, Deziel Jr 5 – Wszołek 7 (87. Chodyna niesklas.), Urbański 6, Kapustka 6, Vinagre 3 (46. Reca 5) – Szevczik 4 (57. Adamski 3), Szczepaniak 5 (57. Żewłakow 5) – Kuchta 4 (57. Zjawiński 4). Trener Marek PAPSZUN. Rezerwowi: Brkić, Szymański, Arreiol, Reca, Wjunnyk, Piątkowski.
Sędziował Karol Arys (Szczecin) – 5. Sędzia VAR Bartosz Frankowski (Toruń). Czas gry 99 min (45+54). Widzów 20456. Żółta kartka Adamski (86. faul).
| MÓWIĄ LICZBY | ||
| JAGIELLONIA | LEGIA | |
| 68 | posiadanie piłki | 32 |
| 18 | strzały | 10 |
| 4 | strzały celne | 3 |
| 4 | rzuty rożne | 4 |
| 3 | spalone | 0 |
| 13 | faule | 10 |
| 0 | żółte kartki | 1 |