Bo śniegu brak...

Zawody alpejskiego Pucharu Świata kobiet zaplanowane na 12 i 13 marca w norweskim Narwiku zostały odwołane. Powód? Niedostatecznie przygotowane trasy i zaplecze, choćby wyciągi i urządzenia do produkcji śniegu.

Na razie armatki śnieżne w Narwiku to towar deficytowy. Fot. Piotr Matusewicz/ PressFocus

Narwik będzie gospodarzem mistrzostw świata w narciarstwie alpejskim w 2029 roku i organizatorzy pracują obecnie nad nowymi trasami, lecz nastąpiły opóźnienia. Podjęta w poniedziałek decyzja o odwołaniu rywalizacji jest wynikiem inspekcji FIS na początku października, po której dyrektor narciarstwa alpejskiego Peter Gerdol stwierdził, że „tutaj nic nie jest gotowe do rozgrywania zawodów”.

Organizatorzy, decydując się na odwołanie imprezy, podkreślili, że priorytetem są MŚ i wolą stracić prestiżową imprezę w marcu dla perfekcyjnego przygotowania MŚ i zawodów PŚ w 2028 roku, które będą próbą generalną. – Decyzja była trudna i dla nas dramatyczna, lecz jest jedyną słuszną, biorąc pod uwagę, że przygotowujemy kompletnie nowe trasy i zaplecze dla publiczności – powiedział dyrektor MŚ Eirik Frantzen.

Liczący 22 tysiące mieszkańców Narwik oferuje dzisiaj ok. 400 miejsc noclegowych w mieście i około 2000 w regionie, lecz organizatorzy zamierzają wynająć luksusowe statki wycieczkowe o łącznej pojemności ponad pięciu tysięcy miejsc. Trasy narciarskie będą prowadzić z wysokich gór prosto do fiordu. – Jeżeli pogoda dopisze, to wiele osób będzie mogło oglądać rywalizację z ich pokładów, a wieczorami bawić się w restauracjach na statkach. To będą pierwsze mistrzostwa nad morzem, a kilkadziesiąt stacji telewizyjnych przekaże widoki łączące wysokie góry i morze na cały świat – podkreślił burmistrz Narwiku Rune Edvardsen.



Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się