Bojkot na papierze, miliony na koncie
Fikcja rosyjskiej izolacji. Jak Turcja, Chiny i ZEA rozmontowują bojkot w koszykówce.
Tak wyglądało świętowanie sukcesu Anadolu Efes Stambuł we wrześniu w Moskwie. Fot. Facebook Basket Servisi
Ponieważ przeloty między Rosją a Turcją odbywają się bez zakłóceń, kluby takie jak Galatasaray, Fenerbahçe czy Beşiktaş goszczą u siebie rosyjskie zespoły podczas zamkniętych gier kontrolnych. Dla klubów tureckich to szansa na wartościowy sparing z bogatymi, naszpikowanymi Amerykanami zespołami z Rosji, a dla Rosjan – jedyna okazja na sprawdzenie się na tle Europy.
Chiny traktują współpracę sportową z Rosją jako element oficjalnej agendy politycznej obu państw. Rosyjska federacja podpisała umowy o współpracy z chińską ligą CBA. W efekcie zespoły z czołówki Ligi VTB regularnie odbywają tournée po Chinach, rozgrywając mecze pokazowe w tamtejszych metropoliach. Najbardziej wyrazistym przykładem komercyjnej ekspansji w Chinach są regularne wyjazdy Zenitu Sankt Petersburg (klubu finansowanego przez Gazprom). Podczas przedsezonowych tournée Zenit rozgrywa serię meczów pokazowych w chińskich metropoliach (m.in. w Szanghaju i Pekinie). Rywalami Rosjan są czołowe ekipy Państwa Środka, takie jak Beijing Ducks oraz Guangdong Southern Tigers (wielokrotni mistrzowie Chin).
Dla ZEA, Chin i Turcji goszczenie Rosjan lub granie z nimi to czysty biznes – rosyjskie kluby i sponsorzy (tacy jak bank VTB) w całości pokrywają gigantyczne koszty logistyczne, opłacają nagrody finansowe i gwarantują wysokie gaże startowe. Dla samej Rosji to bezcenna okazja, by udowodnić krajowej opinii publicznej, że „izolacja jest fikcją”, a ich kluby wciąż rywalizują z podmiotami międzynarodowymi.
Najnowszym sygnałem słabnięcia bojkotu była decyzja FIBA z początku września 2026 roku. Federacja, wzorując się na MKOl, oficjalnie zniosła restrykcje dla rosyjskich zawodników, trenerów i sędziów jako jednostek. Mogą oni teraz wracać do międzynarodowych turniejów (np. w koszykówce 3x3) pod flagą neutralną. To otworzyło dyskusję nad tym, czy w grudniu 2026 roku FIBA całkowicie nie przywróci rosyjskich kadr i klubów do łask w drodze do igrzysk olimpijskich Los Angeles 2028.
(pp)