Bramka lekarstwem
Nafciarze dość niespodziewanie przerwali Miedziowym passę sześciu ligowych meczów bez porażki.
Łukasz Sekulski zakończył bramkowe milczenie po 9 miesiącach. Fot. PAP/Maciej Kulczyński
Rozpoczęcie niedzielnego meczu poprzedziła minuta ciszy dla zmarłego w piątek wieloletniego prezesa Zagłębia Lubin SA, Witolda Kuleszy, jednego z autorów największych triumfów klubu z Dolnego Śląska, twórcy potęgi piłkarek i piłkarzy ręcznych.
Gol ze specjalną dedykacją
Już w 42 sek. bliski pokonania Rafała Leszczyńskiego był Mateusz Grzybek, ale świetnie spisał się bramkarz gości. Podobnie jak jego vis-a-vis, który w kapitalnym stylu powstrzymał w 15 min próbę Łukasza Sekulskiego z pięciu metrów . „Setki” były na początku, a jedyna bramka w pierwszej połowie padła tuż przed zejściem na przerwę. Szymon Łyczko próbował kiwać przy bocznej linii, Marcus Haglind-Sangre odebrał mu piłkę, podał do Żana Rogelja, a słoweński pomocnik idealnie obsłużył Łukasza Sekulskiego, który odblokował się strzelecko po 9 miesiącach. - Długo czekałem na bramkę. Jest ona dla mnie lekiem-antybiotykiem. Dedykacja jest przede wszystkim dla mamy i córeczki, także żony i syna, bo to są ciężkie dla nas chwile – powiedział z dużymi emocjami kapitan Nafciarzy.
Nie pomogły wrzutki na aferę
Trener Leszek Ojrzyński szybko po przerwie aż czterema zmianami jednocześnie zareagował na niekorzystny wynik, jednak gra Miedziowych nie poprawiła się. Nie pomogło też przesunięcie w ostatnim kwadransie Michała Nalepy do przodu, czy wrzutki na aferę w końcowych fragmentach. Za to goście mogli zamknąć mecz w pierwszej minucie doliczonego czasu gry, gdy Olaf Kobacki trafił w poprzeczkę. Wynik spotkania ustalił efektownym strzałem rezerwowy Said Hamulić, a sędzia Marian Szczerbowicz już nie wznowił gry. - Nie było łatwo, szczególnie w drugiej połowie, ale wybroniliśmy się, a druga bramka była kluczowa. Najważniejsze są trzy punkty. W dobrych nastrojach możemy w reprezentacyjnej przerwie rozjechać się do domów – skomentował wygraną stoper Wiślaków, Marcin Kamiński.
Zbigniew Cieńciała
OCENA MECZU⭐ ⭐
◼ Zagłębie Lubin – Wisła Płock 0:2 (0:1)
0:1 – Sekulski, 44 min (asysta Rogelj), 0:2 - Hamulić, 90+4 min (asysta Hiszpański)
ZAGŁĘBIE: Alomerović 6 – Jakuba 5, Nalepa 5, Ławniczak 4 (82. Orlikowski niesklas.) – Czolina 4 (59. Kerk 2), Dąbrowski 5, Kocaba 6, Grzybek 4 (59. Michalski 2) – Łyczko 3 (59. Mlinarić 3), Szymczak 3 (59. Kossídis 2), Reguła 5. Trener Leszek OJRZYŃSKI. Rezerwowi: Burić, Hładun, Woźniak, Kolan, Dziewiatowski, Popielec.
WISŁA P.: Leszczyński 6 – Silva 6, Kamiński 6, Haglind-Sangre 6 - Gallapeni 6, Tavares 6 (81. Flis niesklas.), Prsir 5 (70. Savvidis 2), Rogelj 6 – Kun 6 (81. Hiszpański niesklas.), Sekulski 7 (81. Hamulić 1), Akere 4 (65. Kobacki 3). Trener Adam MAJEWSKI. Rezerwowi: Burek, Jurić, Radwański, Więckowski.
Sędziował: Marian Szczerbowicz (Olsztyn) - 7. Sędzia VAR Piotr Lasyk (Bytom). Widzów 4863. Czas gry 96 min (47+49). Żółte kartki: Szymczak (8. faul), Czolina (20. faul), Grzybek, (49. faul), Woźniak (70. dyskusje z ławki rezerwowych), Nalepa (89. faul) – Silva (43. faul), Kun (75. faul).
| MÓWIĄ LICZBY | ||
| ZAGŁĘBIE | WISŁA P. | |
| 53 | posiadanie piłki | 47 |
| 15 | strzały | 9 |
| 6 | strzały celne | 5 |
| 5 | rzuty rożne | 3 |
| 15 | faule | 21 |
| 1 | spalone | 2 |
| 5 | żółte kartki | 2 |