Był „Frytka”, będzie „Matka”
Marcin Matkowski został kapitanem reprezentacji Polski w Pucharze Davisa. Wybitny deblista zadebiutuje w nowej roli lutowym meczem z Dominikaną.
Prezes PZT Dariusz Łukaszewski (z lewej) przekazał stery reprezentacji w ręce Marcina Matkowskiego. Fot. PAP/Piotr Nowak
Matkowski zastąpi w roli kapitana Mariusza Fyrstenberga, który kilka tygodni wcześniej zrezygnował z pełnienia tej funkcji. To naturalna kontynuacja, bo obaj przez lata wspólnie występowali na korcie, tworząc najlepszą parę deblową w historii polskiego tenisa.
- Matkowski to wybitny tenisista oraz wielokrotny reprezentant Polski, który doskonale zna wyzwania związane z występami w drużynie narodowej. Jestem przekonany, że jest właściwym człowiekiem na właściwym miejscu i pomoże w dalszej budowie pozycji zespołu, który za kadencji Fyrstenberga pokazał, że jest w stanie rywalizować z zespołami światowej czołówki - stwierdził wiceprezes Polskiego Związku Tenisowego i sam wieloletni kapitan reprezentacji, Radosław Szymanik.
Matkowski zawodową karierę zakończył w 2019 roku. W grze podwójnej jest finalistą US Open (2011) i półfinalistą Australian Open (2006), triumfatorem 18 turniejów ATP oraz siedmiokrotnym uczestnikiem ATP Finals. Wystąpił w 41 meczach Pucharu Davisa.
- Wszystko wydarzyło się bardzo szybko. Powiedziałem „tak”, choć w momencie podjęcia decyzji podążałem nieco inną ścieżką zawodową, bo zajmowałem się biznesem. Rola kapitana to jednak zawsze wielkie wyróżnienie i zaszczyt - mówi 45-letni Marcin Matkowski. - Dziś wśród kapitanów jest wielu moich kolegów z kortu. Jurgen Meltzer, Tomas Berdych, Leyton Hewitt czy David Ferrer to uznani zawodnicy, których przykłady pokazują, że zarówno same rozgrywki, jak i rola kapitana reprezentacji cieszą się w świecie tenisa naprawdę dużą renomą – dodał popularny „Matka”.
Nowy kapitan pracę w nowej roli rozpocznie od meczu z Dominikaną w play-offs Grupy Światowej I Pucharu Davisa. Spotkanie odbędzie się między 5 a 7 lutego w naszym kraju. Miejsce rozegrania PZT ma podać niebawem.
- Puchar Davisa w roli zawodnika to dla mnie wyłącznie dobre wspomnienia. Mam nadzieję, że podobnie będzie za mojej kadencji - podkreśla Matkowski. - Dobry kapitan musi mieć zaufanie zawodników. Ważne są atmosfera, organizacja meczów oraz merytoryczne podpowiedzi podczas spotkań. Czasami jakaś uwaga taktyczna albo samo wsparcie może zawodnikowi naprawdę pomóc, bo występy w reprezentacji bywają bardziej stresujące niż gra w normalnym turnieju – wymieniał nowy kapitan. Największym wyzwaniem dla Matkowskiego będzie przekonanie do występów w reprezentacji unikającego jej nagminnie Huberta Hurkacza.
Za kadencji Fyrstenberga Biało-czerwoni trzykrotnie z rzędu - w latach 2024-26 - wystąpili w Grupie Światowej I. Jeszcze w marcu 2020 roku nasza drużyna zajmowała 49. miejsce w rankingu Pucharu Davisa, dziś jest na 31. pozycji.
(t)