Było blisko...

HOKEJ

Środkowy Unii, Rihards Marenis, zaliczył trzy asysty. Fot. PressFocus

Po fuzji STS-u z Sokołem Kijów mówiło się, że ten nowy zespół nie będzie dostarczycielem punktów i wczoraj sanoczanie zaskoczyli rywali prowadzeniem, potem doganiali i prawie dogonili, ale Unia potwierdziła ambicje awansu do Final Four Pucharu Polski.

◼ STS Sanok Sokół - Unia Oświęcim 4:5 (1:0, 1:4, 2:1)

1:0 - Tymczenko - Pyrih (4:52), 1:1 - Nieminen - Wilkins - Marenis (27:46), 1:2 - J. Lewandowski - Ventela - Mäkelä (28:15), 1:3 - M. Kusak - Valtola - Mościcki (31:31), 1:4 - Diukow - Marenis - Wilkins (32:04), 2:4 - Ratusznyj - R. Sawicki (36:15), 2:5 - Ventela - Jokinen - Marenis (46:51), 3:5 - Ratusznyj - Lisowski - Czerdak (51:52), 4:5 - Zacharow (54:39)

Sędziowali: Paweł Breske i Marcin Kołodziej oraz Eryk Sztwiertnia i Oliwier Kasperek. Widzów 700.

STS: Vitols; Truszczenko (2) - Ratusznyj, Sysak - Pyrih, Starościak - Janiszewski, Kamienieu - Menc; Borodaj - Zacharow - Tymczenko, Lisowski - R. Sawicki - Krzyżek, Olijnyk - Mazur - Czerdak, Zozulia - Bozerocki - A. Sawicki. Trener Ołeh Szafarenko.

UNIA: J. Kusak; Valtola - Mościcki, Ventela - Mäkelä, Diukow - L. Matthews, Staniecko; Nieminen - Marenis - Wilkins (4), Jokinen - Rönkkönen - Immonen, Sołtys - Krzemień - J. Lewandowski, M. Kusak - Nahunko (2) - Płatacz (2). Trener Markus Juurikkala.

Kary: STS – 2 min, Unia – 8 min.




Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się