Cel na wyciągnięcie ręki

Tylko kataklizm może pozbawić piłkarki Czarnych Sosnowiec awansu do fazy pucharowej UEFA Europa Cup Women.

Na taką radość liczą w środowy wieczór mistrzynie Polski. Marcin Bulanda/PressFocus

LIGA EUROPY KOBIET

Po efektownej (6:2) wygranej w meczu wyjazdowym z islandzkim Beidablikiem środowy rewanż ma być formalnością. W Sosnowcu tonują jednak nastroje, a czas na radość ma nadejść wraz z końcowym gwizdkiem, czyli około 21.00.

Tylko spokojnie

- Nie możemy sobie pozwolić na żadną taryfę ulgową. Piłka nożna nie takie rzeczy widziała, dlatego spokojnie podchodzimy do drugiego spotkania z Islandkami. Nie ukrywam, że rozmiary wygranej były dla nas zaskoczeniem, ale czasem trafi się dzień, w którym wychodzi wszystko i każda groźniejsza sytuacja kończy się golem. Tamten mecz to już jednak przeszłość i o tym też muszą pamiętać moje dziewczyny przed wyjściem na murawę. Za nami ligowe starcie z UJ Kraków. Wygraliśmy 2:0, zapisaliśmy komplet punktów i teraz musimy „przyklepać” awans do fazy pucharowej Europa Cup. Liczymy na doping naszych fanów, którzy są z nami na dobre i złe za co serdecznie im dziękujemy - podkreśla Sebastian Stemplewski, trener mistrzyń Polski.

Zrobić swoje

Bilety, jak na kobiecy futbol, rozchodzą się bardzo szybko. We wtorek nabywców znalazło ponad 2000 wejściówek, a organizatorzy zaplanowali, że na trybuny będzie mogło wejść 3000 kibiców. - Jestem przekonany, że sprzedamy wszystkie bilety. Zainteresowanie jest naprawdę spore. Dziewczyny od kilku tygodni dostarczają nam sporych emocji i kibice to doceniają. Przed nami kolejne piłkarskie święto. Po wygranej 6:2 w pierwszym spotkaniu trudno nie widzieć zespołu w kolejnej fazie rozgrywek, ale wiemy, że trzeba dmuchać na zimne. Oczywiście, nie widzę innego rozwiązania niż nasz awans, ale trzeba go wywalczyć na boisku i takie też zadanie stoi przed naszymi zawodniczkami - dodaje Grzegorz Majewski, wiceprezes klubu z Sosnowca.

Dostarczyć radość

Dobrej myśli przed rewanżem są też same zawodniczki, a wśród nich bohaterka pierwszego meczu, Klaudia Miłek. Środkowa napastniczka na Islandii zdobyła aż cztery bramki. - Każda z nich dała mi sporo radości, bo dzięki nim udało nam się wypracować fajną zaliczkę przed rewanżem. Skuteczność przed tygodniem nas nie zawiodła. Można gdybać, co by się stało, gdyby nam wszystko wychodziło podczas rewanżu w Belgii, kiedy walczyłyśmy o Ligę Mistrzyń. To już jednak historia, teraz liczy się druga konfrontacja z mistrzem Islandii. Jesteśmy krok od fazy pucharowej Europa Cup. Bardzo nam zależało, aby pokazać się w Europie, pokazać, że my też coś potrafimy. Każdy mecz był dla nas jak finał i tak do tego podchodziłyśmy. Teraz stajemy przed szansą na kolejne konfrontacje z naprawdę mocnymi firmami i chcemy w nich uczestniczyć. Planujemy przypieczętować awans w efektowny sposób, aby dostarczyć naszym fanom jak najwięcej radości - podkreśla piłkarka Czarnych.

Początek meczu w Sosnowcu o 19.00. Ci, którzy nie kupią biletów w przedsprzedaży internetowej, będą to mogli zrobić w kasach przed ArcelorMittal Park.

Krzysztof Polaczkiewicz

CZY WIESZ, ŻE...

Wśród potencjalnych rywalek Czarnych w fazie pucharowej są m.in.: Fenerbahce Stambuł, Ajax Amsterdam, VfB Wolfsburg, Sparta Praga, Brondby Kopenhaga, Malmo czy Feyenoord Rotterdam, które wysoko triumfowały w pierwszych meczach. 


Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się