Chciałyby odlecieć ze Spodkiem
Przed nami jedna z największych sportowych imprez tego roku w Polsce, Euro 2026 w piłce ręcznej, a najważniejsze mecze będą się w Katowicach.
Do Spodka w grudniu zaprasza m.in. reprezentantka Polski, Joanna Granicka. Fot. ZPRP
Za nieco ponad dwa miesiące, 3 grudnia, ruszają mistrzostwa Europy kobiet 2026, których główną areną będzie Spodek. Tam będą grać reprezentantki Polski, a zmagania rozpoczną 5 grudnia, kiedy to czeka ich mecz z reprezentacją Francji, czyli jedną z największych handballowych potęg świata.
Euro po raz pierwszy będzie organizowane w pięciu krajach. Gospodarzami, oprócz Polski, będą Czechy, Słowacja, Rumunia i Turcja. Wystąpią 24 zespoły podzielone na sześć grup, z których po dwie najlepsze ekipy awansują do drugiej fazy turnieju, którą również będzie można oglądać w Katowicach. W niej reprezentacje rozegrają kolejne cztery spotkania, decydujące o awansie do strefy medalowej.
Pomieszać szyki
W pierwszej rundzie po meczu z Francją (5.12.) Polska zagra z Ukrainą (7.12.) i Wyspami Owczymi (9.12.). Bilety są już do kupienia pod adresem tickets.eurohandball.com.
W katowickim Spodku zostaną rozegrane także półfinały, mecz o brąz i finał. Ta legendarna arena, słynąca z wielkich występów reprezentacji Polski, ale i z koncertów, które przeszły do historii muzyki w naszym kraju, ma w sobie niesamowitą energię, generowaną przez zakochanych w sporcie fanów na Śląsku.
Na tę energię liczą reprezentantki Polski, które w grudniu będą walczyć w mistrzostwach Starego Kontynentu, po raz pierwszy organizowanych przez nasz kraj. Biało-Czerwone marzą, by spróbować pomieszać szyki czołowym ekipom i odlecieć z całym Spodkiem.
Turniej ma dać impuls
Rozgrywany w Polsce turniej Women’s EHF EURO 2026 to znakomita okazja do promocji kobiecej piłki ręcznej w naszym kraju, ale też szansa dla całej dyscypliny, by zrobiła krok do przodu. Budowanie sportowego kapitału na przyszłość jest jednym z celów Związku Piłki Ręcznej w Polsce.
Związek liczy, że będzie to impuls dla całego środowiska szczypiorniaka w naszym kraju i długofalowo przyniesie całej dyscyplinie pozytywne efekty. Pozwoli przede wszystkim przyciągnąć do niej młodych ludzi, którzy zakochają się w piłce ręcznej i w przyszłości będą stanowić trzon naszych narodowych reprezentacji.
W ZPRP zdają sobie sprawę, że kluczowy będzie wynik sportowy, jaki osiągnie zespół prowadzony przez Arne Senstada, ale sprawna organizacja i odpowiednia promocja już same w sobie mogą dać bodziec do rozwoju piłki ręcznej w naszym kraju.
Pokazać osobowości
Za organizację mistrzostw odpowiada dyrektor turnieju z ramienia ZPRP, Monika Listkiewicz, natomiast departamentem marketingu i komunikacji ZPRP, który zajmuje się komunikacją i promocją imprezy, kieruje Michał Łada.
- Robimy wszystko, żeby odpowiednio zadbać o komunikację EURO. Chcemy, żeby o turnieju było jak najgłośniej, a to przełożyło się na jak najlepszą frekwencję. Jednym z naszych głównych założeń jest to, aby jeszcze lepiej przedstawić kibicom reprezentantki Polski. Chcemy pokazać ich historie, osobowości i sportową codzienność, żeby łatwiej było się z nimi utożsamiać. Liczymy, że dzięki temu uda nam się zbudować zainteresowanie, które docelowo wykroczy także poza sam turniej – mówi rzecznik prasowy ZPRP, Maciej Szarek.
Wymarzona okazja
W planach ZPRP jest nie tylko praca nad zwiększeniem liczby zawodników i zawodniczek w naszym kraju, ale także rozszerzenie bazy kibiców szczypiorniaka. Mistrzostwa Europy w Polsce to wręcz wymarzona okazja, by promować dyscyplinę wśród tych, którzy na co dzień stawiają na inne sporty albo w ogóle ze sportem się nie identyfikują.
- Od początku zależało nam na tym, żeby kampania promocyjna EURO była przede wszystkim efektywna. Chcemy dotrzeć do kibiców związanych z piłką ręczną, ale też fanów innych dyscyplin oraz osób, które na co dzień sportem interesują się znacznie mniej. Nasze działania ukierunkowane są głównie na osiągnięcie jak najlepszej frekwencji na trybunach, ale równie ważne jest dla nas to, co kibice zobaczą i przeżyją już na miejscu. To właśnie atrakcyjna oprawa, fan engagement i całe doświadczenie budują emocje, które zostają na dłużej – mówi kierownik marketingu ZPRP, Piotr Przestrzelski.
Spodek to szczególne miejsce dla polskiego sportu, w którym napisanych zostało wiele wspaniałych historii. Polki chcą dopisać kolejny rozdział, którego częścią może zostać każdy kibic, który tylko wybierze się do Katowic. Takiej okazji nie wolno przegapić.
(jk)