Czeska zapora

NHL

Lucas Raymond rzutem karnym zapewnił Detroit Red Wings zwycięstwo w Edmonton. Fot. SIPA/USA / Press Focus

Michal Poštava, 24-letni bramkarz rodem z Valašské Meziříčí, w pierwszym pełnowymiarowym występie w NHL sprawił, że Detroit Red Wings wygrały na wyjeździe z Edmonton Oilers 4:3 (0:1, 1:0, 2:2) po karnych 1-0. Czech zaliczył 25 skutecznych interwencji i obronił wszystkie trzy karne: Connora McDavida, Leona Draisaitla oraz Ryana Nugenta-Hopkinasa, a więc strzelców wyborowych. Nim Poštava w czerwcu 2025 r. pojawił się w Czerwonych Skrzydłach, z Kometą Brno zdobył mistrzostwo Czech. Po podpisaniu 2-letniego kontraktu został odesłany, zgodnie z obowiązującymi zasadami, do Grand Rapids Griffins w AHL. 22 października wrócił do Detroit i zadebiutował w trzeciej tercji z Vancouverem (5:2), zastępując kontuzjowanego Johna Gibsona. W Edmontonie wyjechał od pierwszej minuty i został bohaterem tej potyczki. Todd McLellan, trener zwycięzców, komplementował zespół za umiejętną grę obronną oraz postawę Czecha między słupkami. Jego drużyna ma za sobą trudną sesję wyjazdową, kiedy w czterech meczach zdobyła pięć punktów, bowiem oprócz zwycięstw z Edmontonem i Vancouverem przegrała z Seattle 3:4 po karnych oraz z Calgary 1:4. Detroit zajmuje 10. lokatę z 13 pkt w Konferencji Wschodniej. Edmonton wraz z Minnesotą mają po 18 pkt i przewodzą na Zachodzie.

Nim doszło do serii najazdów trwała niezwykle twarda i wyrównana walka. Zaczęło się od prowadzenia Wasilija Podkolzina (7 min) przy asystach Draisaitla i McDavida. Do wyrównania doprowadził Viktor Arvidson podczas gry w liczebnej przewadze (29). W ostatniej odsłonie w ciągu 30 sek. najpierw Isaac Howard (45, w przewadze) dał gospodarzom prowadzenie, zaś wyrównał Emmitt Finnie. Colton Dach (57) ponownie dał prowadzenie Nafciarzom, ale wyrównał podczas gry w 6 na 5 Dylan Larkin przy drugiej asyście Lucasa Raymonda. Tylko ten ostatni podczas karnych pokonał Tristana Jarry'ego.

Po kiepskim początku Calgary Flames odniosły czwarte zwycięstwo z rzędu, tym razem z Toronto Maple Lefas 5:2 (2:0, 1:1, 2:1). Było już 3:0 po dwóch trafieniach Matwieja Gridina (11 i 21) oraz Mikaela Backlanda (12), a potem Easton Cowan (33) i Williamn Nylander (46) zmniejszyli straty, jednak gospodarze znów zdobyli dwa gole, posyłając krążek do pustej bramki po uderzeniach Joela Farabee (59) i Martina Pospisila (60). W Calgary radość ze świetnej serii.

Wyniki: Edmonton – Detroit 3:4 po karnych, Calgary – Toronto 5:2, NY Rangers – Los Angeles 3:6.

(ws)

Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się