Daleki wylot Martynikańczyka

Janise Antiste koncentruje się na meczu z Wieczystą, ale myśli już też o dalekim wylocie za ocean w przerwie na kadrę!

24-letni Janis Antiste dzieli grę pomiędzy Górnika a reprezentację Martyniki. Fot. Krzysztof Porębski/Pressfocus.pl

GÓRNIK ZABRZE 

Ofensywny zawodnik wicelidera ekstraklasy nie do końca był zadowolony z tego, co wydarzyło się w zremisowanym spotkaniu z Legią w piątek. – Nie jesteśmy zadowoleni. To my wykreowaliśmy w tym spotkaniu więcej okazji, były sytuacje ku temu, żeby rozstrzygnąć wszystko na swoja korzyść, ale do bramki rywala nie udało się trafić. Kontrolowaliśmy spotkanie, ale zabrakło tego decydującego momentu – gola. Jest niezadowolenie, jest frustracja, ale co zrobić? Teraz trzeba już myśleć o kolejnej grze – podkreślał po zremisowanym bezbramkowo spotkaniu z Legionistami Janise Antiste.

Nie udało się trafić  

W piątkowym starciu zagrał na nietypowej dla siebie pozycji, bo na lewym skrzydle, zastępując Maksyma Chłania, który ostatnio notuje słabszy czas. Czy ta pozycja była dla Antiste zaskoczeniem?

– Trener nakreślił mi, co mam robić. Mogę powiedzieć, że w grze na tej pozycji miałem sporo swobody, bo szkoleniowiec mi na to pozwolił. Nie było dla mnie przy takiej taktyce problemem granie na lewej pomocy. Mogłem się pokazać z przodu, zresztą koledzy kierowali sporo piłek w moim kierunku. Mogę grać nie tylko w ataku, ale też z boku, co – myślę – pokazałem w meczu z Legią – tłumaczył nam ofensywny zawodnik z Francji, który w narodowych barwach reprezentuje Martynikę.

W pierwszej połowie miał szansę, dostał piłkę w polu karnym, ale zaskoczyć bramkarza Legionistów nie udało się. – Zawodnik przeciwnika podbił piłkę, chciałem strzelać głową, potem musiałem nogą. Było blisko, nie udało się. Były też inne sytuacje, także poprzeczka z naszej strony w drugiej połowie. Szkoda, że tego spotkania nie udało się przechylić na naszą korzyść, bo było naprawdę blisko. Czasami tak jest – mówił.

Kolejorz ucieka

W tabeli Górnicy dalej są na bezpiecznej pozycji wicelidera, utrzymując czteropunktową przewagę nad Legią, ale ucieka lider – Lech. Mistrz Polski otrząsnął się po pucharowym szoku w Tarnobrzegu, gdzie w 1/16 finału odpadł z Siarką, wygrywając w sobotę pewnie z Wisłą Kraków.

– Dalej jesteśmy w dobrej sytuacji. Na pewno wygrana u siebie byłaby lepsza, bo presja na Lecha byłaby z naszej strony jeszcze mocniejsza, ale taki jest futbol. Teraz musimy się skupiać na kolejnej grze o punkty – stwierdził reprezentant Martyniki. Tym kolejnym starciem będzie ponowna rywalizacja na Stadionie im. Ernesta Pohla, gdzie w sobotę po południu przyjedzie beniaminek, Wieczysta Kraków.

Co do reprezentacji, to w poniedziałek pojawiła się informacja, że podobnie jak podczas długiej, bo aż trzytygodniowej wrześniowo-październikowej przerwy na kadrę, także i teraz Janis Antiste poleci za Ocean. Dostał powołanie do reprezentacji Martyniki na dwa mecze: w barażu Ligi Narodów CONCACAF z Arubą, o prawo gry w eliminacjach do przyszłorocznego Pucharu Złota.

Pierwsze spotkanie zostanie rozegrane 12 listopada w stolicy Aruby, niespełna 30 tys. Oranjestad, a rewanż został zaplanowany na 17 listopada w Fort-de-France na Martynice.

– Zobaczymy, jak będzie. Ile tysięcy kilometrów przeleciałem miesiąc temu? (śmiech) Nie wiem, ale na pewno dużo. To daleki wyjazd, a czy daję radę? Daję, choć łatwo nie jest, bo te odległości są rzeczywiście spore – podkreślił piłkarz.

20 tysięcy kilometrów!

Jak daleko jest z Katowic na Arubę? W linii prostej z Portu Lotniczego Katowice-Pyrzowice do Portu Lotniczego im. Królowej Beatrix w pobliżu Oranjestad to aż 8870 kilometrów! Licząc jeszcze przeloty pomiędzy Martyniką, a Arubą, to aż tysiąc kilometrów, bo Aruba to Ameryka Południowa, a Martynika leży na północ, w rejonie Małych Antyli. W powietrzu Antiste spędzi godziny, a nie można nie zapominać o jet lagu, czyli o problemach spowodowanych różnicą czasu pomiędzy dwoma kontynentami (to 6 godzin różnicy).

Wypożyczony z włoskiego Sassuolo zawodnik jest ważnym graczem Martyniki. W sześciu grach zdobył trzy gole. W meczach fazy grupowej Ligi Narodów CONCACAF Dywizji A trafiał we wrześniowo-październikowych dwóch meczach z Salwadorem, a z Hondurasem zaliczył asystę. Wcześniej występował w juniorskiej i młodzieżowej reprezentacji Francji, urodził się bowiem w Tuluzie.

Michał Zichlarz

10 MECZÓW w barwach Górnika we wszystkich rozgrywkach zanotował dotąd Janise Antiste. Ma zdobyte dwa gole, w pucharowej grze z Monaco i w ligowej z Rakowem.

Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się