Debiut środkowego
Cieszę się, że jestem na takim etapie rehabilitacji, że mogę w spokoju rozegrać dwa sety bez bólu – powiedział Jakub Kochanowski.
Jakub Kochanowski wreszcie mógł pograć w siatkówkę. Fot. Aluron CMC Warta Zawiercie
Rozgrywki Tauron Ligi ruszają już za tydzień. Zespoły intensywnie trenują i szlifują formę. Mistrzowie Polski z Zawiercia wzięli ostatnio udział w VIII Memoriale Janusza Sikorskiego, który rozegrano w Częstochowie. Rozegrali dwa mecze. W pierwszym pokonali gospodarza zawodów Norwid Częstochowa 3:1 (25:23, 21:25, 25:19, 26:24), a w drugim przegrali ze Ślepskiem Malow Suwałki 2:3 (25:20, 25:22, 21:25, 22:25, 13:15).
- Mamy sporo materiału do analizy i wiemy, na czym musimy się skupić, biorąc pod uwagę etap, w jakim się znajdujemy. Na świeżość jeszcze przyjdzie czas. Wyciągniemy wnioski, bo sztab pracuje w pocie czoła nad materiałami, które mamy ze sparingów. Po każdym meczu otrzymujemy bardzo liczne informacje zwrotne. Każde spotkanie jest dla nas sygnałem, w którym kierunku musimy iść – mówił w rozmowie z klubowymi mediami Patryk Łaba, przyjmujący Jurajskich Rycerzy.
Zawiercianie nie zaprezentowali się jeszcze w optymalnym zestawieniu. Zabrakło mistrzów Europy, Tomasza Fornala, Jakuba Popiwczaka oraz Bartłomieja Bołądzia, którzy wypoczywają po wyczerpującym sezonie reprezentacyjnym; do zespołu dołączyli we wtorek.
Przeciwko Ślepskowi Malow po raz pierwszy w nowych barwach zaprezentowali się za to Kamil Rychlicki i Jakub Kochanowski. Ten drugi dochodzi do pełni sił po operacji kolana, którą przeszedł pod koniec lipca. - Spędzam bardzo dużo czasu w siłowni. Wiadomo, że nie jestem jeszcze w pełni formy i jeszcze długo w niej nie będę. Osiągnąłem jednak taki moment, w którym mogę zagrać dwa sety. Podejrzewam, że na przełomie następnych tygodni mój czas na boisku będzie mógł się wydłużać. Pewnie w idealnej, perfekcyjnej formie jeszcze chwilę nie będę, ale nie jest to teraz dla mnie priorytetem. Fajnie, że mogę już pograć w siatkówkę, nie zastanawiając się nad swoim zdrowiem - stwierdził 29-latek.
Środkowego porażka za bardzo nie zmartwiła... - Nie jesteśmy jeszcze nawet blisko tego, na co nas stać. Mamy dużo rezerwy. Kamil Rychlicki z Miguelem Tavaresem pierwszą piłkę zagrali dopiero w trakcie rozgrzewki, wcześniej nie odbyli żadnego treningu. Ja również wykonałem pierwsze ataki zaledwie w tym tygodniu. Nie znamy się jeszcze na tyle dobrze, żeby wszystko dokładnie wiedzieć za każdym razem i się rozumieć na boisku. Mimo wszystko dwa pierwsze sety wygraliśmy w całkiem fajnym stylu. To pokazuje, że mamy ogromny potencjał. Mam nadzieję, że będzie coraz lepiej i już wkrótce osiągniemy nasz najwyższy poziom – dodał Kochanowski, dla którego Aluron CMC Warta jest już piątym klubem w seniorskiej karierze; wcześniej bronił barw zespołów z Olsztyna, Bełchatowa, Kędzierzyna-Koźla, Rzeszowa i Warszawy.
Przed startem sezonu Zawiercianie zagrają jeszcze w turnieju Giganci Siatkówki (9-10 października w Wałbrzychu). Wystąpią w nim także Energa Trefl Gdańsk oraz tureckie Halkbank Ankara i Toto Spor Kulubu.
(mic)