Dedykacja dla Głosu
Od 0:4 do 3:4 w meczu z drużyną krakowską, i to w 8 minut. Nie o ligowym starciu z Wieczystą myślimy, ale o rozegranym przed tygodniem sparingu Gliwiczan z Wisłą.
W Gliwicach do poczucia jedności (i bliskości?) w drużynie przykłada się wielką wagę. Fot. Kacper Pacocha/Press Focus
PIAST GLIWICE
Podopieczni trenera Daniela Myśliwca bardzo późno w owej grze kontrolnej zaczęli gonić rywala. Nie dogonili, za to po raz kolejny w tym sezonie pokazali, że – po pierwsze – sił mają pod dostatkiem, po drugie – jak już raz poczują krew (czytaj: trafią do siatki), to potrafią mocno poranić przeciwnika (choć niekoniecznie zagryźć...).
Pożytki z „oklepu”
- Po początkowym czasie odpoczynku, który był nam bardzo potrzebny po tym, jak wielu bodźców doświadczyła drużyna w pierwszej części sezonu, było mocno na treningach. I to okazało się odczuwalne w owym sparingu – Daniel Myśliwiec przed powrotem podopiecznych na ligową murawę wracał jeszcze do trzytygodniowego okresu rozbratu z ekstraklasą. Podsumowywał zarazem wnioski z potyczki z Wiślakami. - Dużą korzyścią było to, że mogliśmy przetrenować, jak bronić – wyjaśniał.
A może raczej jak... nie bronić – chciałoby się dodać, bo przecież po fatalnym początku sezonu pod tym względem (12 straconych goli w czterech pierwszych grach) wydawało się, że Piast skutecznie odbudował zasieki (trzy spotkania ligowe „na zero z tyłu”). - Rzeczywiście w Myślenicach popełniliśmy błędy, ale właśnie po to są takie gry, by bez konsekwencji punktowych posprawdzać mechanizmy. A także... niektóre relacje między zawodnikami – dodawał Myśliwiec. Dość tajemniczo, prawda? Zwłaszcza w kontekście tego, że wyjątkową wagę od samego początku przykłada on do poczucia wspólnoty w szatni.
Zjednoczeni
Teraz o tym elemencie też napomknął; inna rzecz, że nie bez powodu. Niedzielne spotkanie z Widzewem w szczególny sposób zadedykowane zostanie śp. Andrzejowi Sługockiemu, wieloletniemu spikerowi Piasta, którego w czwartek klubowa społeczność odprowadziła w jego ostatnią drogę. W gronie żegnających byli też – niemal w komplecie – podopieczni Myśliwca. - Przyszli praktycznie wszyscy, choć przecież nasi zagraniczni zawodnicy mogli nigdy – poza jego głosem płynącym z głośników - nie mieć z nim kontaktu. Ich obecność na pogrzebie to dowód, że bardzo dobrze się jednoczymy.
Czy z owej „dobrej jedności” wyjdzie też punktowa zdobycz?
Dariusz Leśnikowski
CZY WIESZ, ŻE...
Obaj szkoleniowcy, którzy w niedzielę zasiądą na przeciwnych ławkach, przez blisko 18 miesięcy współpracowali w układzie pierwszy trener (Daniel Myśliwiec) – asystent (Mateusz Stolarski). Ukoronowaniem tamtej pracy był awans „ich” Stali Rzeszów do 1. ligi.
1,32 TAKĄ ŚREDNIĄ PUNKTOWĄ na mecz miał Aleksandar Vuković na trenerskiej ławce Widzewa (5.03.2026 – 10.09.2026; był poprzednikiem Stolarskiego)
1,53 TAKĄ ŚREDNIĄ PUNKTOWĄ na mecz miał Aleksandar Vuković na trenerskiej ławce Piasta (27.10.2022 – 30.06.2025)