„Demon” ich zniszczył
Biało-czerwoni przegrali w Brisbane z Australią 1-3 i odpadli z gry o udział w finałach Davis Cup w 2027 roku.
Alex de Minaur zrewanżował się Kamilowi Majchrzakowi za czerwcową porażkę w finale turnieju ATP. Fot. Tennis Australia
PUCHAR DAVISA
Polacy w Grupie Światowej I zagrali po raz trzeci z rzędu i po raz trzeci bez najwyżej notowanego Huberta Hurkacza (46. ATP). Dwa lata temu przegrali 1-3 z Koreańczykami w Zielonej Górze, a przed rokiem 1-3 z Brytyjczykami w Gdyni.
Po pierwszym dniu spotkania na Pat Rafter Arena w Brisbane Biało-czerwoni remisowali z faworyzowanymi gospodarzami 1-1, bo na gładką porażkę Maksa Kaśnikowskiego (231. ATP) z najlepszym z Australijczyków, Aleksem de Minaurem (9. w rankingu ATP), świetnie odpowiedział nasz lider, Kamil Majchrzak. Piotrkowianin (73. ATP) odwrócił losy potyczki po przegranej pierwszej partii i wygrał z klasyfikowanym sześć pozycji wyżej Jamesem Duckworthem.
Wszystko miało się rozstrzygnąć w niedzielę, ale niestety prowadzone przez kapitana Lleytona Hewitta „Kangury” - 28-krotni triumfatorzy Pucharu Davisa - nie pozwoliły na niespodziankę.Decydujący dzień rywalizacji rozpoczął się od meczu w grze podwójnej, w którym Karol Drzewiecki i Jan Zieliński mierzyli się z utytułowanymi deblistami Rinky Hijikatą i Maksem Purcellem. W pierwszym secie żadna z par nie zdołała wypracować przewagi i o losach partii zdecydował tie-break. Australijczycy szybko odskoczyli na 6-0. Drzewiecki i Zieliński odpowiedzieli trzema punktami z rzędu, ale więcej nie ugrali i rywale zamknęli seta.
W drugiej partii Polacy zostali przełamani już w drugim gemie. Australijczycy dobrze pilnowali własnego podania i nie pozwolili naszym tenisistom wypracować choćby jednego break pointa. Wygrali 6:3 i zapewnili swojej drużynie prowadzenie.
Następnie na kort wyszli Majchrzak i de Minaur – był to rewanż za czerwcową porażkę w finale rozgrywanego na trawie turnieju ATP 250 w s'Hertogenbosch, który wygrał Polak. Majchrzak rozpoczął spotkanie obiecująco, od przełamania serwisu „Demona”, ale Australijczyk szybko odpowiedział, a następnie jeszcze dwukrotnie odebrał Polakowi podanie, dzięki czemu wygrał pierwszego seta w 38 minut.
De Minaur zaprezentował swoją firmową waleczność i świetne poruszanie się po korcie, zmuszając Majchrzaka do błędów – posłał też 9 asów, w tym dwa w ostatnim gemie. W drugim secie Australijczyk popisał się również kilkoma efektownymi winnerami z bekhendu, a następnie wywalczył kluczowe przełamanie, wychodząc na prowadzenie 4:2. Później pewnie utrzymywał własne podanie i przypieczętował zwycięstwo swojej reprezentacji. - Nie serwowałem zbyt dobrze i to zrobiło dużą różnicę. Rywal zagrał świetnie taktycznie i robił, co powinien. Ja dałem z siebie wszystko, ale tego dnia Alex był po prostu dla mnie zbyt mocny – podsumował Majchrzak.
W tej sytuacji starcie Kaśnikowskiego z Duckworthem zostało anulowane.
To pierwsze zwycięstwo Australii w meczu Pucharu Davisa od ponad 18 miesięcy, a także pierwsza wygrana na własnym terenie od 2022 roku. Na początku 2027 de Minaur i spółka zagrają w kwalifikacjach, których stawką będzie miejsce w turnieju finałowym. Reprezentację Polski czeka zaś spotkanie barażowe o pozostanie w Grupie Światowej I.(ToM)
◼ Australia - Polska 3-1
Alex de Minaur - Maks Kaśnikowski 6:3, 6:0James Duckworth - Kamil Majchrzak 6:2, 3:6, 3:6
Rinky Hijikata, Max Purcel - Karol Drzewiecki, Jan Zieliński 6:7 (3-7), 3:6
Alex De Minaur - Kamil Majchrzak 6:3, 6:3