Do poprawy skuteczność

CZTERY PYTANIA DO… PIOTRA ZIELIŃSKIEGO, pomocnika reprezentacji Polski

Piotr Zieliński w meczu z Bośnią na PGE Narodowym. Fot. Leszek Szymański/PAP

1. Pana ocena spotkania z Bośnią i Hercegowiną? Remis 0:0 nie był chyba wymarzonym wynikiem?

– Zdecydowanie nie tego chcieliśmy, ale co zrobić – bierzemy ten remis, a na Szwecję jedziemy już po zwycięstwo. Tak to widzę.

2. Wszyscy ten poniedziałkowy mecz rozpatrują w ramach rewanżu za marzec, za baraż o amerykański mundial, a pan jak to ocenia? 

– Na pewno będziemy chcieli jechać tam odegrać się za to, co było, ale nie mówię o jakimś rewanżu, bo to jednak będzie inny mecz. Na pewno cierpieliśmy, że na mundial nie pojechaliśmy, z tyłu głowy gdzieś to ciągle siedzi. Ale cóż, trzeba pojechać z pewnością siebie, z wiarą, że w Szwecji wygramy. Na pewno jednak są mocni.

3. Bośnia to rywal wymagający, bo też zagrali na MŚ, też jak Szwecja wyszli z grupy na amerykańskim mundialu. Jednak Skandynawowie, w dodatku grający jeszcze u siebie, wydają się chyba mocniejsi. Zgodzi się pan? 

– Tak. Co do Bośni, to z nami nie pokazała nic szczególnego, szacunek jednak dla nich, że udało im się wywieźć punkt, nie stracić bramki. Mają świetnych piłkarzy, kłopotów nam jednak jakoś wiele nie sprawili. Co do Szwedów, to mają dużo więcej jakości.

4. Co trzeba poprawić przed spotkaniem w Sztokholmie? 

– Skuteczność.

Rozmawiał w Warszawie Michał Zichlarz

Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się