Do tego trzeba dążyć

Z DRUGIEJ STRONY - Michał Zichlarz

W XXI wieku reprezentację Polski prowadziło już 14 szkoleniowców. Pierwszych ośmiu w latach 2001-18, a aż sześciu od tamtego czasu. Średnia czasu pracy selekcjonera z biało-czerwoną kadrą jest przerażająco niska. Nie ma u nas kultury stawiania na trenera w dłuższej perspektywie. Adam Nawałka czy wcześniej Paweł Janas - u steru odpowiednio pięć i cztery lata - to wyjątki.

Spójrzmy na naszych południowych sąsiadów Czechów. Ich kadrę od rozpadu Czechosłowacji w 1994 roku prowadziło 15 trenerów (obecnym jest Hiszpan Santi Denia). Nasi zachodni sąsiedzi Niemcy? Juergen Klopp jest w tym wieku ledwie szóstym selekcjonerem, no ale taki Joachim Loew był u steru przez długich 15 lat, od 2006 do 2021. Francja? Przez 30 lat ledwie siedmiu trenerów kadry, a w tym czasie dwa mistrzostwa świata, wicemistrzostwo globu, mistrzostwo i wicemistrzostwo Europy, wygrana w Lidze Narodów; sukces za sukcesem. Pewnie Zinedine Zidane jeszcze dołoży do tej wspaniałej listy sukcesów.

Mniej utytułowane piłkarsko nacje? U Szwajcarów Murat Yakin pracujący od 2021 r. jest raptem czwartym selekcjonerem w tym wieku! Mistrz Afryki Senegal (choć według Afrykańskiej Konfederacji Piłkarskiej mistrzem jest Maroko…) miał w ostatnich dziesięciu latach tylko trzech trenerów; to Aliou Cisse, Pape Thiaw i od niedawna słynny Patrick Vieira.

Już słyszę głosy, że najbliższe mecze Ligi Narodów to gra o być albo nie być dla Jana Urbana. Śmieszą mnie i denerwują takie opinie, wypowiedzi pseudoekspertów. Czy my naprawdę nie możemy patrzeć i pracować długofalowo nawet jak coś nie wyjdzie? Jaki sens ma zmienianie dla zmieniania?

Jasne, selekcjoner przewalił baraż o amerykański mundial ze Szwecją w marcu, towarzyskie granie w maju i czerwcu z Ukrainą i Nigerią też słabe. Jak będzie teraz zobaczymy. Oby dobrze i oby doświadczony trener, a przed laty świetny zawodnik, obronił się wynikami. Te zadecydują jak będzie oceniany na początku następnego miesiąca, po meczu z Bośnią w Zenicy 5 października.

Oby nie było tak, jak po poprzednich dwóch z czterech edycji Ligi Narodów… Zimą 2020/21 Jerzy Brzęczek stracił pracę mimo że wcześniej wprowadził Biało-czerwonych na Euro i utrzymał w Lidze Narodów. Niestety, zaszkodziło mu słynne 9 sekund milczenia Roberta Lewandowskiego po przegranym 0:2 meczu z Italią w Regigio Emilia, kiedy kapitan był pytany o taktykę na spotkanie… Dwa lata temu robotę po porażkach w Lidze Narodów i spadku do drugiej Dywizji stracił Michał Probierz, ale tu miarka się przebrała, bo wcześniej kompletnie nie wyszło na niemieckim Euro i nie pomogło też zamieszanie z odsuniętym Lewandowskim.

Brzęczek prowadził kadrę w 24 meczach, Probierz w 21. Za trenerem Urbanem gier w roli selekcjonera jest ledwie 10. Osobiście życzę mu, żeby było ich kilka razy więcej! W XXI wieku rekordzistą jest Paweł Janas, który kadrę prowadził w 51 grach. O mecz mniej ma Adam Nawałka, a 47 Leo Beenhakker. Trener Antoni Piechniczek za pierwszej kadencji miał 59 spotkań, za drugiej, w latach 1996-97, 14. Rekordzistą jest oczywiście Kazimierz Górski z liczbą 65 w latach 1970-76, medalem mistrzostw świata i dwoma olimpijskimi i… do tego trzeba dążyć!

      

Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się