Dominisia blisko podium
KOLARSTWO
Tak do startu przygotowywała się mistrzyni Polski w jeździe indywidualnej na czas. Fot. Polski Związek Kolarski
Spośród 13 reprezentantek i reprezentantów Polski, którzy w środę wystartowali w kończących mistrzostwa Europy jazdach indywidualnych na czas, zdecydowanie najlepiej zaprezentowała się Dominika Włodarczyk. Mistrzyni naszego kraju w tej specjalności zajęła piąte miejsce.
Mistrzowskie imprezy najczęściej rozpoczynają się od „czasówek”, do tego rywalizacja odbywa się na różnych dystansach (juniorki mają najmniej kilometrów do przejechania, elita mężczyzn – najwięcej) i trwa kilka dni. Teraz Słoweńcy ze wszystkim tym zerwali. Całość, czyli sześć wyścigów, przeprowadzono w środę, do tego na doskonale znanej z wcześniejszych dni 22-kilometrowej rundzie, którą wszyscy – bez względu na wiek i płeć – pokonywali raz.
Z Polaków najbliżej medalu była Włodarczyk. 25-latka z Okalewa koło Wielunia na pierwszym punkcie pomiaru, który umieszczono na końcu stromej wspinaczki, zajmowała czwarte miejsce ze stratą zaledwie siedmiu sekund do podium. Na kolejnym, po zjeździe, Włoszka Elisa Longo Borghini utrzymała taki dystans nad Polką, ale obie te zawodniczki wyprzedziła świetnie jadąca w drugiej części trasy Francuzka Juliette Berthet. Na mecie zwiększyły się tylko różnice – nasza reprezentantka do czwartej Włoszki straciła 14 sekund, a do trzeciej Francuzki – 21.
Poza zasięgiem tych trzech zawodniczek rozegrała się walka o zwycięstwo. Wygrała mistrzyni świata w tej konkurencji Marlen Reusser, która prowadziła od początku do końca. Szwajcarka pod górę była o 11 sekund lepsza od mistrzyni świata i Europy w wyścigu ze startu wspólnego Demi Vollering, a na reszcie dystansu dołożyła Holenderce kolejnych 12 sekund. Berthet straciła do zwyciężczyni ponad minutę.
W elicie mężczyzn kibiców gospodarzy ucieszył Primoż Roglić. Doświadczony Słoweniec doskonale się wspinał w pierwszej części rundy. Co prawda pozostałe dwie trzecie trasy szybciej pokonał Francuz Bruno Armirail, ale do zwycięstwa zabrakło mu sześciu sekund. Brąz wywalczył jego mało znany rodak Maxime Decomble. Polacy znaleźli się w drugiej połowie stawki – Michał Kwiatkowski zajął 24. miejsce, Filip Maciejuk – 34.
W pozostałych wyścigach (juniorki i juniorzy, orliczki i orlicy) żadnej Polce i żadnemu Polakowi nie udało się znaleźć w pierwszej dziesiątce.
(gak)