Drobne problemy faworytów

Mające „w nogach” występy w Lidze Mistrzów zespoły z Kielc i Płocka, musiały się nieźle natrudzić, by przywieźć punkty z Mielca i Głogowa.

Anton Derewiankin momentami czynił cuda, ale punkty pojechały do Płocka. Fot. LOTTO Superliga

LOTTO SUPERLIGA

Industria Kielce i Orlen Wisła Płock od lat należą do hegemonów oraz głównych pretendentów do złotego medalu. Obie ekipy przyzwyczaiły swych kibiców, a także obserwatorów ligowych zmagań, do efektownych, często dwucyfrowych zwycięstw. Szczypiorniak ma to do siebie, że lubi niespodzianki, a i potentatom może się trafić słabszy dzień. Tak było w przypadku naszych eksportowych drużyn, które musiał się wznieść na wyżyny, by do niespodzianki nie dopuścić. Obie solidarnie wygrały różnicą 7 bramek, ale ich mecze to miały zupełnie inną historię oraz innej klasy rywali.

Myślami w Magdeburgu

Kielczanie przyjechali do Mielca trzy dni po porażce z Magdeburgiem w Lidze Mistrzów i mieli pełne prawo czuć zmęczenie. Trener Krzysztof Lijewski dał pograć wszystkim podopiecznym i ci - poza bramkarzami - jak jeden mąż trafili do siatki. Pozostający bez punktów Mielczanie muszą ich szukać w każdym spotkaniu, więc postawili się mistrzom Polski. W miarę wyrównane trwała jednak tylko przez pierwsze 20 minut (8:10), bo od tego momentu goście wrzucili wyższy bieg, sukcesywnie powiększając przewagę. Miejscowym za pierwszą połowę należała się pochwała, bo w statystykach nie odstawała zbytnio od rywali (rzuty 22:24, błędy 8:3), ale liczyło się to, co w sieci. Po zmianie stron na boisko wszedł Michał Olejniczak, dając wsparcie na środku defensywy, ale też w ataku. „Olej” oddał 5 rzutów i po wszystkich piłka znalazła drogę do siatki. Pierwsze w tym sezonie trafienia wracającego po kontuzji reprezentacyjnego rozgrywającego miały wpływ na zwycięstwo Industrii, ale... - Nasza gra pozostawiała wiele do życzenia. Myślami byliśmy już chyba w Magdeburgu, gdzie w środę rozegramy rewanż. Były niezłe momenty, ale więcej było gorszych. Brakowało komunikacji i współpracy w obronie, w ataku zimnej głowy w kilku sytuacjach sam na sam i przy dwóch rzutach karnych - surowo ocenił szkoleniowiec zwycięzców.

Brawa dla bramkarza

Nafciarze pojechali do Głogowa, gdzie czekał na nich niepokonany Chrobry. Mecz był zacięty i wyrównany, gospodarze nie pozwalali rywalom wypracować znaczącej przewagi, w czym spora zasługa defensorów oraz świetnie dysponowanego Antona Derewiankina. Ukraiński golkiper bronił jak w transie i nawet taki spec z rzutów karnych jak Frederick Bjerre dwukrotnie musiał obejść się smakiem. W sumie doświadczony Derewiankin obronił 15 z 44 rzutów i zasłużenie został MVP spotkania. Nagrodę oddałby jednak za zwycięstwo zespołu, który do 47 minuty trzymał się dzielnie (21:23), ale chwilę później czerwoną kartkę zobaczył Jakub Adamski i gra obronna się Głogowian się posypała. - Brawa dla Antona, bo wielu sytuacjach pokazał wielką klasę. Tym bardziej cieszy nas zwycięstwo i przerwanie udanej serii Chrobrego. Walczymy dalej - powiedział Przemysław Krajewski, doświadczony skrzydłowy Wisły, którą w środę czeka rewanż z Vardarem Skopje w Lidze Mistrzów.

Malcher nie pomógł

Wobec kontuzji Jakuba Ałaja i Marka Majera, garnitur dyrektora sportowego Gwardii Opole na strój bramkarski musiał zamienić Adam Malcher. Były reprezentant Polski po zeszłym sezonie został hucznie pożegnany i chyba się nie spodziewał, że przyjdzie mu wrócić do bramki. Jego udział w meczu w Gdańsku był jednak symboliczny, bo między słupkami staną jedynie na dwa rzuty karne, których nie był w stanie obronić. Nie to jednak legło u podstaw porażki Opolan, tylko... dobra postawa Wybrzeża. Mecz był twardy, zacięty, momentami brutalny; trzy czerwone kartki dziwić więc nie mogły.


◼ Stal Mielec - Industria Kielce 27:34 (13:18)

STAL: Kozina, Witkowski - Stefani 3, R. Przybylski 4, Ossowski 3, Wałyncew 3/2, Tokarz 6, Sikora 2/2, Mrozowicz, Krasouski 3, Cacak, Porębski 1, Kotliński 2. Kary: 10 min. Trener Robert LIS.

KIELCE: Milosavliev, Morawski - Kounkoud 3, Bos 1, Vlah 2, Karalek 5/1, Rabczyński 3/1, Nahi 3/1, Jędraszczyk 2, Monar 2, Yusuf 2, Jarosiewicz 4, Latosiński 2, Olejniczak 5. Kary: 8 min. Trener Krzysztof LIJEWSKI.


◼ KGHM Chrobry Głogów - Orlen Wisła Płock 24:31 (12:16)

GŁOGÓW: Derewiankin, Stachera - Komarzewski 3/3, Pawłowskij 3, Mosiołek 1, Orpik 1, Paterek 6, Kosznik 4, Styrcz 3, Skiba 2, Piotrowski 1, Stolarski, J. Adamski (CZK, 48 min - atak na twarz), Zieniewicz, Strelnikow. Kary: 12 min. Trener Witalij NAT.

PŁOCK: Vujović, Alilović - Daszek 1, Richardson 7/4, Zarabec 2, Dawydzik 1, Fazekas 4, Bjerre 4/2, Krajewski 1, Rey, Ilić 2, Kosorotow 5, Mihić 1, Szita 2, Szyszko 1, Susznja. Kary: 12 min. Trener Xavier SABATE.


◼ PGE Wybrzeże Gdańsk - Corotop Gwardia Opole 34:31 (20:15)

WYBRZEŻE: Zembrzycki, Poźniak - Michałowicz 6, Tomczak (CZK, 56 min - gradacja kar), Morkovsky 5, Czertowicz 3, Czapliński 8/5, Gębala 3, Stępień 3, Zmavc, Thorvaldsson 1, Pepliński 2, Będzikowski 3, Stanescu (CZK, 58 min - faul), Siekierka, Rodak. Kary: 16 min. Trener Patryk ROMBEL.

GWARDIA: Balcerek, Malcher, Sowiak - Wojdan 2, Kamiński, Kowalczyk 4/2, Janikowski 5 (CZK, 10 min - gradacja kar), Racotea 10, Artemenko 4/1, Cikatić 3, Rugała 1, Luksa 1, Zarzycki, Willisowski 1, Wisiński, Milewski. Kary: 22 min. Trener Bartosz JURECKI.

◼ MKS Piotrkowianin - Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski 30:34 (12:20)
◼ Zepter KPR Legionowo - Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn poniedziałek, 18.00

◼ WKS Śląsk Wrocław - Netland MKS Kalisz poniedziałek, 18.00

1. Kielce

7

21

275:187

2. Płock

6

18

229:147

3. Chrobry

6

15

189:159 

4. Wybrzeże

6

12

202:172

5. Ostrovia

6

9

188:199

6. Gwardia

6

8

179:185

7. Legionowo

5

7

125:148

8. Kwidzyn

5

6

142:165

9. Kalisz

5

5

136:146

10. Śląsk

6

4

162:204

11. Stal

6

0

147:184

12. Piotrkowianin

6

0

149:227

7. seria - 17-21 października: Gwardia - Piotrkowianin, Płock - Wybrzeże, Kwidzyn - Stal, Ostrovia - Legionowo, Kalisz - Chrobry; Kielce - Śląsk (46:26) rozegrano awansem.

Marek Hajkowski


Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się