Efektywne zastępstwo
Pierwsze zwycięstwo ZAKSY. Zespół z Olsztyna pogrążył Remigiusz Kapica.
Moritz Karlitzek miał spore kłopoty, by przełamać blok ZAKSY. Fot. PAP/Tomasz Waszczuk
Kędzierzynianie w dwóch pierwszych kolejkach mierzyli się z wicemistrzem, Bogdanką LUK Lublin, i mistrzem Polski, Aluronem CMC Wartą Zawiercia. Punktów nie zdobyli, ale zwłaszcza za starcie z Jurajskimi Rycerzami zebrali wiele pochlebnych recenzji. Przed kolejnym meczem, w Olsztynie z Energą Indykpolem AZS, trudno było być jednak optymistą. Brakowało bowiem trenera Andrea Gianiego i jednego z filarów, Szymona Jakubiszaka. Ten pierwszy został w Kędzierzynie-Koźlu, bo zmogła go infekcja wirusowa, Jakubiszaka natomiast wykluczyła kontuzja. W zastępstwie drużynę prowadził Michał Chadała, dla którego był to już kolejny występ w roli zastępczego szkoleniowca. Warto dodać, że pełniąc tę funkcję miał 100-procentową skuteczność i po spotkaniu w Olsztynie ją utrzymał. – Chłopcy zagrali super. Były momenty gorsze, ale je przetrwaliśmy. Zagrywka dosyć fajnie funkcjonowała, w bloku też fajnie pograliśmy… Pochwały należą się tylko chłopakom, a nie mnie – mówił po meczu asystent Gianiego.
Kędzierzynianie zagrali znakomicie. Kapitalnie spisywali się w defensywie. Mnóstwo piłek podbił Bartosz Fijałek, spokojem, rozwagą i sprytem imponował Rafał Szymura, dokładnie rozgrywał Jan Zimmermann, ale najlepszy był Remigiusz Kapica. Atakujący, który w przeszłości występował w AZS-ie Olsztyn, grał jak w transie. Kończył najtrudniejsze piłki. Uderzał p prostej, skosie, z drugiej i pierwszej linii, za każdym razem równie skutecznie. W trzysetowym meczu zdobył aż 24 punkty, co jest sporym wyczynem. - Jestem trochę zmęczony, bo roboty było sporo. Chłopaki „targali” i cieszę się, że przynajmniej w taki sposób przyłożyłem się do zwycięstwa – mówił Kapica.
Gospodarze jedynie w trzecim secie postawili się rywalom. Zaczęli od 6:1, potem prowadzili 20:18, ale presji nie wytrzymali. Nie zatrzymali Kapicy, sami też oddali kilka ważnych punktów. – Kędzierzynianie zagrali topowe spotkanie. Nakręcili się, grali fajną siatkówkę i wygrali – krótko podsumował Kamil Borkowski, przyjmujący ekipy z Olsztyna.
(mic)
◼ Indykpol AZS Olsztyn – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3 (17:25, 20:25, 23:25)OLSZTYN: Kozub (2), Karlitzek (14), Urbanowicz, Szwarc (6), Halaba (3), Cieślik (7), Hawryluk (libero) oraz Majchrzak (4), Sławiński, Ciunajtis, Lipiński, Sienkiewicz, Borkowski (9), Hadrava (3). Trener Daniel PLIŃSKI.
KĘDZIERZYN-KOŹLE: Zimmermann, Pujol (9), Plak (5), Kapica (24), Szymura (10), Kania (3), Fijałek (libero) oraz Rećko (2), Kosiba (2), Krawiecki. Trener Michał CHADAŁA.
Sędziowali: Marek Krupski (Bielsko-Biała) i Piotr Król (Katowice). Widzów 4030.
Przebieg meczuI: 9:10, 11:15, 13:20, 17:25.
II: 7:10, 8:15, 14:20, 20:25.
III: 10:8, 15:13, 20:18, 23:25.
Bohater – Remigiusz KAPICA.
◼ Asseco Resovia – Energa Trefl Gdańsk 3:1 (22:25, 25:20, 25:20, 25:14)
RZESZÓW: Janusz (6), Cebulj (17), Demyanenko (4), Butryn (18), Szalpuk (11), Poręba (8), Zatorski (libero) oraz Bartha (1), Kaczmarek, Nowak. Trener Gheorghe CRETU.
GDAŃSK: Stępień, Gierżot (15), Niemiec (5), Nasewicz (7), Kogut (7), M’Baye (13), Koykka (libero) oraz Schulz (11), Durski, Worsley. Trener Mariusz SORDYL.
Sędziowali: Szymon Pindral i Bartłomiej Adamczyk (obaj Kielce). Widzów 2300.
Przebieg meczuI: 8:10, 13:15, 18:20, 22:25.
II: 10:7, 15:9, 20:16, 25:20.
III: 10:5, 15:9, 20:15, 25:20.
IV: 10:8, 15:10, 20;12, 25:14.
Bohater – Klemen CEBULJ.
|
1. Bełchatów |
3 |
8 |
3/0 |
9:3 |
|
2. Rzeszów |
3 |
7 |
2/1 |
8:4 |
|
3. Lublin |
2 |
6 |
2/0 |
6:0 |
|
4. Zawiercie |
3 |
6 |
2/1 |
6:5 |
|
5. Jastrzębie |
2 |
5 |
2/0 |
6:2 |
|
6. Katowice |
3 |
5 |
2/1 |
6:5 |
|
7. Warszawa |
3 |
4 |
1/2 |
6:7 |
|
8. Kędzierzyn |
3 |
3 |
1/2 |
4:6 |
|
9. Olsztyn |
3 |
3 |
1/2 |
4:6 |
|
10. Częstochowa |
2 |
2 |
1/1 |
3:5 |
|
11. Gorzów |
2 |
2 |
1/1 |
3:5 |
|
12. Suwałki |
2 |
2 |
0/2 |
4:6 |
|
13. Chełm |
2 |
1 |
0/2 |
2:6 |
|
14. Gdańsk |
3 |
0 |
0/3 |
2:9 |