Gdy poczuli krew...
Po bardzo dobrej pierwszej połowie w drugiej niemieccy faworyci do wygrania Ligi Mistrzów pokazali mistrzom Polski, że to oni jak najbardziej zasłużenie są zespołem TOP 3 w Europie.
Po przerwie Thorgeir Kristjansson z kolegami rozbili obronę Scyzoryków. Fot. Tomasz Fąfara/PressFocus
LIGA MISTRZÓW
Scyzoryki wybrały się do „jaskini lwa”, gdzie Gladiatorzy nie przegrali od 5 marca, kiedy ulegli Barcelonie 29:36, a w Bundeslidze nikomu nie pozwolili wywieźć pełnej puli. W ubiegłym tygodniu SC Magdeburg wygrał w Kielcach 35:30, więc był to również rewanż za tamtą porażkę. Stawka spotkania była ogromna, gdy przypomnimy punkt regulaminu, że do rundy głównej awansują dwie drużyny z każdej z ośmiu grup, zabierając punkty, które zdobyły w meczach z drugą zakwalifikowaną ekipą.
Sensacyjny początek
Początek spotkania w wykonaniu mistrzów Polski był zaskakująco fantastyczny. Świetna współpraca w defensywie, skuteczne kontry niosły ze sobą trzybramkowe prowadzenie. Trener Bennet Wiegert już w 14 minucie zareagował minutową przerwą, ale na efekty reprymendy musiał trochę poczekać. W zaciętej, choć rwanej końcówce mistrzowie Niemiec zredukowali straty do bramki, lecz z perspektywy gości, posiadających inicjatywę przez pełne 30 minut, było dobrze, choć mogło być wyżej.
Koniec marzeń
Druga połowa zaczęła się od trafienia Antonio Serradilli i... Kielczanie zaczęli pudłować w stuprocentowych sytuacjach. Popełniali też niewymuszone błędy, co niepokojąco nakręcało Niemców, którzy budowali coraz większą przewagę. Trener Krzysztof Lijewski poprosił o czas, lecz niewiele to dało. Niesieni dopingiem Gladiatorzy już poczuli krew, nie pozwalając rywalom naspełnienie swoich marzeń.
Zbigniew Cieńciała
◼ SC Magdeburg – Industria Kielce 30:27 (13:14)
MAGDEBURG: Kuzmanović, Mandić - Elze, Musche 5/5, Claar 1, Rasmussen 4, Kristjansson 6, Pettersson, Magnusson 4/1, Serradilla 1, Jonsson, Weber, Lagergren 1, Mertens 5, Saugstrup 3, Bergendahl. Kary: 8min. Trener Bennet WIEGERT.
KIELCE: Milosavljev, Morawski - Yusuf 2, Jędraszczyk, Olejniczak 3, Kounkoud 1, Bos 1, Latosiński, Karalek 1, Rabczyński 4, Vlah 4, Monar 4, Jarosiewicz, Nahi 7/4. Kary: 14 min. Trener Krzysztof LIJEWSKI.
Sędziowali: Vladimir Jovandić i Marko Sekulić (Serbia). Widzów 6401.
Przebieg meczu: 0:1 (1), 1:4 (7), 4:7 (10), 6:9 (14), 9:10 (19), 10:13 (24), 11:14 (28), 13:14 (30), 15:14 (32), 17:15 (36), 20:17 (39), 23:19 (44), 23:21 (47), 26:22 (51), 30:25 (57), 30:27 (60).