Gdzie dwóch się bije…
Starcie Atletico z Barcą to hit nie tylko w La Liga.
Mecze Atletico z Barcą to gwarancja wielkich emocji! Tutaj starcie Juliana Alvareza z Pedrim. Fot. Alter Photos/SIPA USA/PressFocus
HISZPANIA
Spośród wszystkich spotkań najsilniejszych lig piłkarskich w Europie w ten weekend najciekawiej zapowiada się niedzielne starcie Atletico z Barceloną w Madrycie, po którym może dojść do zmiany lidera.
Po 11. kolejkach w Hiszpanii prowadzi Barcelona, która zgromadziła 30 punktów, a tuż za nią jest Atletico - 28. W lepszych nastrojach w niedzielę będą raczej goście. Wszystko wskazuje na to, że podnieśli się już po dwóch z rzędu rozczarowujących porażkach: z Paris Saint-Germain w Lidze Mistrzów oraz Realem Madryt w lidze.
Zareagowali na nie najpierw rozbiciem u siebie Alaves 6:1, a we wtorek, z Wojciechem Szczęsnym na ławce rezerwowych, pokonali przed własną publicznością Aston Villę 3:0 w Champions League. Tego samego dnia zespół z Madrytu przegrał z Bayernem Monachium 0:2, również u siebie.
W meczach Barcelony z Atletico w minionych latach warunki dyktowali zwykle Katalończycy, którzy wygrali osiem z dziewięciu ostatnich spotkań. W tym roku Atletico potrafiło natomiast postawić się w dwumeczach Pucharu Króla (4:0 i 0:3) oraz Ligi Mistrzów (2:0 i 1:2).
Na meczu na szczycie najbardziej może skorzystać trzeci w tabeli i mający 27 punktów Real. Jeśli „Królewscy” pokonają w sobotę na wyjeździe przedostatnią Valencię, zostaną liderem tabeli na 24 godziny. Później na pewno spadną na drugie miejsce - albo za Barcelonę, albo za swojego lokalnego rywala.
Wszystkie spotkania najbliższych kolejek hiszpańskich ekstraklas mężczyzn i kobiet, a także niższych lig, zostaną poprzedzone ceremonią upamiętniającą zmarłego we wtorek piłkarza CD Tenerife Jesusa de Miguela. Gra będzie też przerwana w 9 minucie, bo z takim numerem występował 30-letni napastnik. Wówczas na stadionowych ekranach wyemitowany zostanie poświęcony mu materiał wideo.