Grać czy nie grać?

ZAPRASZAMY NA STADIONY – Mariusz Rajek

Aż pięć spotkań, a więc ponad połowa z najbliższej kolejki rozegranych zostanie w – delikatnie mówiąc - mało pożądane kibicowsko dni, czyli poniedziałek i wtorek. To pokłosie dwóch wydarzeń, rozciągniętej na trzy dni 1/16 finału Pucharu Polski oraz wypadającego w niedzielę Wszystkich Świętych, w bardziej świeckiej nomenklaturze nazywanego świętem zmarłych.

Wypadnięcie tego dnia akurat w niedzielę denerwuje zapewne wszystkich pracowników budżetówki, którym przepadła jedna czerwona kartka w kalendarzu i dodatkowy dzień wolny, ale i... część kibiców. W Polsce przyjęło się od dawna, że 1 listopada w piłkę się nie gra. W tym miejscu warto jednak zadać pytanie: dlaczego? Skoro grać można w prawie wszystkie inne święta, dlaczego akurat tego dnia futbolu nad Wisłą zakazano? Zdania tu będą oczywiście podzielone, część fanów pragnących oddać hołd zmarłym i czas żyjącym członkom rodzin zapewne nie widzi w tym nic kontrowersyjnego. Inni zapewne nie mieliby nic przeciwko wybraniu się na stadion czy obejrzeniu meczu przed telewizorem akurat w dniu, gdy prawie wszyscy mają wolne. Dla nadawców telewizyjnych zapewne również byłby to zdecydowanie lepszy prime niż poniedziałkowo-wtorkowe wieczory. Pewnie gdybyśmy zrobili sondę w redakcji, te opinie również byłyby bardzo różne. A wy co myślicie: grać czy nie grać 1 listopada?


Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się