Jakość wygrała
Po 64 latach Gdańszczanie podbili Rzeszów i w doskonałych nastrojach przystąpią do niedzielnych derbów Trójmiasta z Arką Gdynia.
W zaciętym spotkaniu zaciętą walkę toczą Kevin Dodaj (z lewej) i Marco Thiede. Fot. Marta Badowska/PressFocus
Dziesiątką kolejkę Betcilc 1. Ligi zakończyła poniedziałkowa potyczka coraz lepiej spisujących się zespołów - podbudowanej czterema zwycięstwami z rzędu Stali Rzeszów z odradzającą się Lechią Gdańsk - ostatnie sześć spotkań to pięć zwycięstw i porażka. Zapowiadało się więc interesujące „meczycho” na Podkarpaciu, ale pierwsze dwa kwadranse przypominały bardziej wyrównany mecz zespołów, które pilnowały dobrego wizerunku, na jaki zapracowały ostatnimi występami. Ale potem było już tylko bardzo ciekawie. W 31 minucie gospodarze nie wykorzystali „daru losu”, czyli rzutu karnego podyktowanego za bezsensowny faul Tomasza Wójtowicza w narożniku pola karnego – Sean Goss trafił w słupek. Piłka jest brutalna, więc 7 minut później Vladislav Blanuta wykorzystał prostą stratę piłki rywali i w sytuacji sam na sam pokonał Marka Kozioła. 180 sekund później Kozioł został bohaterem Rzeszowian, broniąc „jedenastkę” Tomasza Neugebauera, a chwilę później stał się... antybohaterem, gdy po rzucie rożnym wybrał się na „wycieczkę” poza „piątkę”, co bezlitośnie wykorzystał Danyło Beskorowajnyj, kierując piłkę „główką” do pustej bramki.
Druga połowa już nie była tak zwariowana. Goście pilnowali korzystnego wyniku, miejscowi nie mieli argumentów, by ich „ugryźć”. Ale w 78 minucie ta sztuka udała się Aleksandrowi Buksie, co zwiastowało nerwową końcówkę dla Lechistów. I takowa była, ale ich zasłużone zwycięstwo na trudnym dla siebie terenie stało się faktem.
Zbigniew Cieńciała
CZY WIESZ, ŻE...
W Lechii zadebiutował skrzydłowy Narek Howhannisjan, który pod koniec ubiegłego tygodnia został uprawniony do gry w Betclic 1. Lidze. 20-letni Ormianin trafił do Gdańska z BKMA Erywań. Jest stałym reprezentantem swojego kraju.
OCENA MECZU⭐ ⭐ ⭐
◼ Stal Rzeszów - Lechia Gdańsk 1:2 (0:2)
0:1 – Blanuta, 38 min, 0:2 – Beskorowajnyj, 41 min (głową), 1:2 – Buksa, 78 min
STAL: Kozioł – Thiede, Krasouski, Kaczor, Kukułka – Pukała (65. Listkowski), Madej (46. Naifi), Leniart (65. Brzęk), Goss, Ritmueller – Salamon (46. Buksa). Trener Marek ZUB.
LECHIA: Holewiński – Kopasek, Łopata, Beskorovaynyi, Malov – Wójtowicz, Iwanov (90+1.Adkonis), Neugebauer (90+1. Szczepankiewicz), Dodaj – Blanuta (80. Głogowski), Szach (72. Mena). Trener Vladyslav LUPASZKO.
Sędziował Paweł Pskit (Zgierz). Widzów 7333.
Żółte kartki: Buksa - Kopasek, Malev, Dodaj.