Jeszcze jeden dzień na Śląskim

Krajowy sezon Królowej Sportu zamknie w piątek 72. Memoriał Janusza Kusocińskiego w Chorzowie.

Jakub Szymański będzie jedną z nielicznych autentycznych gwiazd Memoriału Janusza Kusocińskiego. Fot. PAP/Jarek Praszkiewicz

Przede mną jeszcze jeden dzień i spokój, ale też dzień, w którym trzeba pobiec dobrze i zakończyć sezon godnie – powiedział Jakub Szymański przed piątkowym startem. Halowy mistrz świata na 60 metrów przez płotki oraz brązowy medalista mistrzostw Europy na płotkarskim dystansie 110 m będzie jedną z nielicznych gwiazd na Stadionie Śląskim w zawodach, których patronem jest mistrz olimpijski w biegu na 10 000 metrów z roku 1932 Janusz Kusociński.

24-letni lekkoatleta przyznał, że pogoda będzie miała znaczenie. - Sprint lubi ciepło, najlepiej, gdyby było minimum 20 stopni. Sprawdzałem prognozy i w piątek tak ma być. Jeśli to się sprawdzi, będzie można osiągać dobre wyniki. Bieżnia jest szybka, wiadomo, to Superauato.pl Stadion Śląski, gdzie padały wielkie rezultaty – dodał Szymański.

Trochę zmęczony...

Jak zaznaczył, przekonanie o tym, czy uzyska dobry wynik przychodzi już przed zawodami. - Częściowo w trakcie rozgrzewki, a potem po zobaczeniu finalnego wyniku, co pokazuje, czy wyszło tak jak miało wyjść. Rzadko są rozbieżności, zwykle to się czuje na rozgrzewce – wskazał.

Nie ukrywał, że psychicznie już jest troszkę zmęczony sezonem. - Ale fizycznie jestem gotów do osiągania jak najlepszych wyników. Postaram się tutaj dać kibicom fajne emocje w tym pożegnalnym mityngu sezonu, który był dla mnie jak najbardziej udany – dodał biegacz rodem z Sopotu. Będzie zdecydowanym faworytem, jednym z jego rywali powinien być mistrz Europy w hali sprzed siedmiu lat, finalista tegorocznych ME, pochodzący z Serbii 34-letni reprezentant Cypru Milan Trajkovic.

Dobre miesiące

Bieżnia Kotła Czarownic nie jednokrotnie sprzyjała w uzyskiwaniu znakomitych wyników. Nawierzchnię jako szybką chwali wielu sprinterów. To argument, który przekonuje m.in. wschodzącą gwiazdę biegu na 400 metrów, Maksymiliana Szweda.

– Chciałbym dobrym biegiem zakończyć ten sezon. W pierwszym starcie na 400 metrów tego lata poprawiłem rekord Polski do lat 23, później pobiegłem też w finale mistrzostw Europy. To były dobre miesiące, fajnie byłoby zakończyć to wszystko pozytywnie – zapowiada wicemistrz Europy halowych mistrzostw Europy 2025.

Sezon na Śląskim zakończą także inni nasi lekkoatleci. Wśród najgroźniejszych rywali Pawła Fajdka będzie brązowy medalista ME Ukrainiec Mychajło Kochan, oszczepem rzucać będzie Małgorzata Maślak-Glugla, na 800 m pobiegną Anna Wielgosz i Maciej Wyderka, który rekord życiowy na dwa okrążenia doprowadził ostatnio do poziomu 1.43,79 (piąty wynik w historii polskiej LA). W konkursie tyczkarzy wystartuje wicemistrz olimpijski z Tokio (2021) Amerykanin Chris Nilsen.

Sportowy piknik...

Na sympatyków lekkoatletyki, którzy zdecydują się spędzić piątkowe popołudnie na Stadionie Śląskim, czekać ma też sportowy piknik. Strefa aktywności na błoniach stadionu będzie otwarta od wczesnych godzin popołudniowych.

– Najmłodsi będą mogli spróbować swoich sił w miasteczku lekkoatletycznym. Potem zaprosimy ich na trybuny stadionu, aby z bliska dopingować idoli – zapowiada wiceprezes krajowej federacji oraz prezes Śląskiego Związku Lekkiej Atletyki Jacek Markowski. Przed głównym programem mityngu odbędzie się szereg biegów młodzieżowych z udziałem blisko 300 lekkoatletów z regionu.

Pierwszą konkurencją Memoriału będzie rzut oszczepem kobiet, którego start zaplanowano na godzinę 17.10. Zawody potrwają do 20.00.

(ToM, PAP)

Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się