Kalendarz pod Legię

Czy władze Ekstraklasy SA układają mecze pod klub z Warszawy? Wielu kibiców nie ma co do tego wątpliwości.

Legioniści mają z górki w ligowych rozgrywkach. Tu starcie Ondreja Zmrzlego z Wojciechem Urbańskim (z prawej). Fot. Weronika Mrociszek/PressFocus

Przed tygodniem mistrz Polski, Lech, zmuszony był grać z Legią przy Łazienkowskiej ledwie trzy dni po ciężkim boju w Lidze Europy z angielskim Sunderlandem. Po wygranej w Warszawie trener Kolejorza, Niels Frederiksen, wypalił w szatni: – Mieli cały piep…ny tydzień, aby się przygotować. A my nie mieliśmy na to czasu. Jasne, że jesteśmy zmęczeni, ale znowu ich wyr…aliśmy – wypalił Duńczyk do swoich zawodników na filmiku opublikowanym w klubowych mediach społecznościowych.

– Nie widziałem tego filmu, ale słyszałem o nim. To bardziej niesmak niż jakieś emocje. Każdy oceni to po swojemu, według własnego uznania. Przede wszystkim musimy sobie jako środowisko odpowiedzieć na pytanie, czy w polskiej piłce nożnej mamy do siebie szacunek. Wyobraźmy sobie, że jestem trenerem w Danii i w szatni któregoś klubu dochodzi do czegoś takiego. Co później by się ze mną działo? To również pytanie do was, do całego środowiska. Jak odbieracie takie zachowania i jak są one postrzegane? – pytał trener Legii, Marek Papszun.

Teraz w podobnej sytuacji są Górnicy. Wtorkowy mecz 1/16 finału Pucharu Polski z Piastem w Gliwicach skończyli o… 23.30. W Zabrzu byli o 1.00 w środę. Do piątku, do godziny 20.30, czasu wiele nie ma. Kibice grzmią, że to faworyzowanie rywala z Warszawy. Do sprawy w kuriozalnym wręcz oświadczeniu odniósł się Dominik Mucha z biura prasowego Ekstraklasy SA: „Widzę, że istnieje potrzeba wytłumaczenia logiki terminarzowej, a zatem informacyjnie. Po pierwsze i najważniejsze: Górnik – Legia to bardzo duży mecz, który Canal+ chciał mieć w ramach Super Piątku o 20.30, w najlepszej porze wg oglądalności. Meczami w Super Piątku nie mogły być spotkania ani Lecha, ani Jagiellonii, które w 13. kolejce nie mogą grać ani w piątek (wcześniej w środę grają Puchar Polski), ani potem w poniedziałek (w czwartek mają Ligę Europy). 13. kolejka, rozgrywana po 1/16 finału PP, jest bardzo nietypowa, gdyż nie ma meczów w niedzielę, dlatego też wybrany przez TVP mecz Lech – Wisła będzie w sobotę o 17.30. Nie ma ani jednej pary w ramach 13. kolejki, gdzie dwie drużyny nie grałyby w PP. Granie co trzy dni jest standardem w Europie i w Polsce, zwłaszcza dla tych, którzy grają w UEFA; przykładowo w tej rundzie Lech będzie miał najprawdopodobniej dwanaście, a Jagiellonia piętnaście przypadków, gdzie pomiędzy meczami są tylko dwa pełne dni przerwy. Ci, co grają w czwartek w Pucharze, grają w poniedziałek, bo 1 listopada w niedzielę nie gramy meczu” – napisał rzecznik Mucha.

(zich)

LICZBA GÓRNIKA

20  MECZÓW w tym sezonie zagrał już Górnik na kilku frontach. Tylko mistrz Polski Lech ma ich więcej od wicelidera ekstraklasy, bo 22.

LICZBA LEGII

13 MECZÓW w bieżących rozgrywkach zagrała Legia. Klub z Warszawy miał z głowy europejskie puchary, odpadł już też z rozgrywek Pucharu Polski po klęsce z Motorem w Lublinie 0:3 w 1. rundzie.

Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się