Kompromitacja ekstraklasy

LIGOWIEC - Michał Zichlarz

Za nami kilka spotkań 13. kolejki ekstraklasy i na kilku stadionach - w Krakowie, Katowicach czy w Poznaniu - było ciekawie. Zawiódł ligowy hit na Stadionie im. Ernesta Pohla, gdzie piłkarze Górnika i Legii przed prawie 30 tys. kibiców, przez 101 minut grania – z doliczonymi minutami przez sędziego – nie byli w stanie oddać nawet celnego strzału na jedną czy drugą bramkę… Toż to kompromitacja! Wiele można mówić o piłkarskich szachach, zamkniętym meczu itp., ale to raczej brak umiejętności niż tłumaczenie taktyki. W piłkę grasz po to, żeby zdobywać gole, a żeby je zdobywać, to trzeba celnie strzelać w kierunku bramki przeciwnika, tymczasem w Zabrzu czołowym przedstawicielom ekstraklasy nie udało się nawet trafić w światło bramki. Poprzeczka Zmrzlego? To też niecelny strzał.

W nawiązaniu do ligowego zakalca, który miał być hitem, a okazał się kitem, jeszcze o tym co wydarzyło się w poprzednim tygodniu czyli o 1/16 finału Pucharu Polski. Tam ekstraklasa poniosła straszliwą klęskę. Nie ma już Legii, która odpadła jeszcze wcześniej, nie ma też innych tuzów, z mistrzem Polski Lechem na czele, który odpadł w rywalizacji z trzecioligową Siarką Tarnobrzeg. W walce o ćwierćfinał jest ledwie kwartet drużyn z ekstraklasy! To już kompromitacja do potęgi! Piłkarze w najwyższej klasie rozgrywkowej zarabiają krocie, kadry są mocno rozbudowane i to nie jest tak, że trenerzy do dyspozycji mają kilkunastu graczy, a jednak nie są w stanie dać sobie rady w konfrontacji z przeciwnikami grającymi o kilka poziomów niżej. Wstyd i żenada pokazująca, gdzie tak naprawdę jesteśmy. Nie ma się co podniecać kilkoma lepszymi wynikami w europejskich pucharach. Zresztą obecna faza Ligi Europy boleśnie weryfikuje polskie nadzieje.

W pucharach, jak to w pucharach, niespodzianki są wliczone w tę formułę, co widzimy też w innych krajach, ale na taką skalę?! Ludzie z ekstraklasy poklepują się po plecach i mówią jak jest dobrze, jaki produkt stworzyli, a tymczasem kuleją nawet w starciach z pierwszo-, drugo- i trzecioligowcami. Wstyd panowie! Ogarnijcie się lepiej przed kolejnymi grami, bo tak to nie może wyglądać!

Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się