Łatwe przetarcie

HOKEJ

Kolejne bramki jakoś specjalnie nie radowały Katowiczan... Fot. Press Focus

Zespół z Sanoka to nie beniaminek, ale jednak wielka niewiadoma w zupełnie nowym polsko-ukraińskim składzie. Katowiczanie postawili na rozpoznanie walką, więc od początku testowali łotewskiego bramkarza, Eriksa Vitolsa, i wykorzystali pierwsze dwa wykluczenia gości, choć trafiali do siatki kilka sekund (!) po powrocie ukaranych na lód. Trzecią bramkę zdobyli już... normalnie w przewadze, a potem kontrolowali mecz.

◼ GKS Katowice - STS Sanok Sokół 5:1 (2:0, 2:0, 1:1)

1:0 - Englund - Wronka - Forslund (13:09), 2:0 - Krężołek - Anderson - Ruokonen (18:35), 3:0 - Anderson - Monto - Sredl (27:52, w przewadze), 4:0 - Jonasz Hofman - Jakub Hofman (32:59), 4:1 - Zacharow - Truszczenko (54:52), 5:1 - Fraszko - Wronka - Englund (57:07)

Sędziowali: Michał Baca i Sajmon Grelich - Paweł Zięba i Dariusz Pobożniak. Widzów 960.

GKS: LaCouvée; Lundegard - Englund, Sredl - Cap, Maciaś - Huttula, Chodor - Hornik; Bremer - Wronka - Fraszko, Jonasz Hofman - Anderson (2) – Krężołek, Forslund - Monto - Ruokonen, Jakub Hofman - Centkowski - Kosmęda. Trener Jacek PŁACHTA.

STS: Vitols; Ratusznyj - Truszczenko, Janiszewski - Noworyta (4), Starościak - Sysak, Tymczenko - Pyrih (2); Borodaj (2) - Zacharow – Sydorenko, Olijnyk - Mazur - Czerdak, Lisowski - Karnas - Krzyżek, Bozerocki – R. Sawicki – A. Sawicki. Trener Ołeh SZAFARENKO.

Kary: GKS – 2 min, STS – 8 min.

Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się