Liczydła w ruch
Ten weekend oraz następna, czwartkowo-sobotnia seria meczów mogą wiele wyjaśnić w sprawie pucharowego kwartetu.
Jakub Hofman (z prawej) otrzymał nominację do kadry, ale nim pojawi się na zgrupowaniu, rozegra cztery spotkania ligowe. Fot. Press Focus
TAURON HOKEJ LIGA
Czy GieKSa ma za sobą trudny czas i czy ma jeszcze szansę na miejsce premiowane awansem do grudniowego finałowego Pucharu Polski? – na to pytanie i nie tylko szukałem odpowiedzi przed treningiem zespołu w Satelicie. – Spokojnie, jeszcze nie wszystko stracone – odpowiedział lakonicznie kapitan, Grzegorz Pasiut. – Mecz z GKS-em Tychy, choć przegrany, pokazał, że idziemy we właściwym kierunku – mówią jednym głosem nominowani do kadry bliźniacy, Jonasz i Jakub Hofmanowie. – Trzeba powołać biegłego matematyka, by najpierw dokonał symulacji, a potem obliczył nie tylko nasze szanse – śmieje się kolejny kadrowicz, Kacper Maciaś. Nastroje w GieKSie są zdecydowanie lepsze niż przed poprzednim weekendem, bo burza wokół zespołu przeszła bokiem, a przede wszystkim gra jest lepsza.
Garnitur obowiązkowy!
Jonasz Hofman w 2025 r. przed grudniowym turniejem Europejskiego Pucharu Narodów w Budapeszcie otrzymał powołanie do kadry i zadebiutował w meczu z Włochami (4:2), zaliczając asystę przy golu Łukasza Krzemienia. Potem zagrał w kolejnym dniu z Węgrami (5:2) i kontakt z kadrą urwał się na kilka miesięcy.
– Gdy otrzymałem powołanie, to nieźle wkręcił mnie Kacper Maciaś, który mi powiedział, bym przypadkiem nie zapomniał garnituru – śmieje się Jonasz. Oczywiście, wziąłem i byłem obiektem nieszkodliwych żartów. Teraz mówię Kubie, by nie zapomniał o „gangolu”, bo nie zostanie przyjęty do grona kadrowiczów (śmiech). To fajne wydarzenia w naszym życiu, bo jest dowód, że idziemy we właściwym kierunku i tym powołaniem zamykamy pewien rozdział, nazwijmy go juniorskim.
– Jonasz ma to już za sobą, ale mnie czeka debiut w międzynarodowym towarzystwie – wyjawia Jakub. – Na co dzień solidnie pracujemy i to zostało docenione. To dopiero początek, ale fajny bodziec do kolejnych treningów.
Starszy z braci Maciasów, obrońca GKS-u Kacper, również otrzymał nominację i ma okazję powiększyć swój dorobek reprezentacyjny, który wynosi 14 meczów, ale bez gola.
– W poprzednim sezonie miałem kilka okazji, ale na ostatnie, decydujące zgrupowanie nie otrzymałem już powołania i mistrzostwa świata w Sosnowcu oglądałem z trybun – przypomina Kacper. – Może w tym sezonie będzie lepiej. Cieszę się, że moja postawa została zauważona przez trenerów kadry i zrobię wszystko, by to nie była jednorazowa nominacja.
Etatowi reprezentanci z GieKSy tym razem otrzymali wolne, bo w perspektywie mają występy w półfinale Pucharu Kontynentalnego we Francji.
Będzie gorąco
Nim bliźniacy Hofmanowie i Maciaś pojadą na zgrupowanie, przed nimi gorący weekend. Najpierw wizyta w Sosnowcu, a potem na własnym lodzie potyczka z Unią.
– Mamy sobie i rywalom coś do udowodnienia – mocno akcentuje Kacper. – Z Zagłębiem mieliśmy inicjatywę, a rywale strzelali bramki. Z kolei w Oświęcimiu prowadziliśmy 4:2, a przegraliśmy 4:5 po dogrywce. Teraz w obu spotkaniach chcemy zapunktować, bo zmniejszymy dystans do rywali. W rywalizacji o czołową czwórkę musimy liczyć na nadzwyczajny zbieg okoliczności, by punkty podzieliły się między rywali.
Czasami wynik nie odzwierciedla tego, co się dzieje na lodzie. GieKSa prowadziła w Oświęcimiu 4:2, ale musiała się zadowolić tylko punktem.
– Popełniliśmy błąd, bo oddaliśmy inicjatywę rywalowi, a on sukcesywnie się nakręcał – dodaje Jonasz Hofman.
– W obu meczach musimy być skoncentrowani na swojej grze i wówczas możemy liczyć na punkty – uzupełnia Jakub. – W obu meczach będzie gorąco, bo to silni rywale.
Między nami...
Przed reprezentacyjną przerwą czołowe drużyny grają między sobą i być może na koniec miesiąca będziemy wiedzieli nieco więcej o składzie pucharowego turnieju. Zagłębie 2. rundę rozpoczęło od porażki 2:3 po karnych w Krakowie, zaś we wtorek przegrało w Tychach.
– Wiem, co było nie tak w naszej grze i teraz najwyższa pora pokusić się o komplet punktów – tłumaczy obrońca Zagłębia, Jakub Wanacki. – Tym bardziej że w kolejnym tygodniu gramy w Oświęcimiu oraz u siebie z Jastrzębiem i wcale nie będzie łatwo. Nie wybiegam w daleką przyszłość i dla nas najważniejsze jest pokonać GieKSę. Mamy wystarczająco atutów, by zwyciężyć.
Z kolei GKS Tychy może być w pełni usatysfakcjonowany, bowiem wygrał z GieKSą w Satelicie i u siebie z Zagłębiem.
– Wszyscy wiemy, jak wyglądają mecze z Unią – mówi napastnik GKS-u, Mateusz Gościński. – Przede wszystkim musimy ograniczyć błędy oraz faule. W miniony wtorek było ich zbyt dużo. W dobrych nastrojach przystępujemy do najbliższego dwumeczu. Pragniemy zrewanżować się Unii za porażkę w Tychach.
A tymczasem najbliższy rywal Tyszan jest nękany kontuzjami – lista nieobecnych jest długa. Fiński bramkarz Sami Aittokallio już w pierwszym meczu doznał urazu i jeszcze trochę potrwa, nim wróci między słupki. Olaf Bizacki, Bartosz Florczak, Damian Tyczyński, Adrian Ziober, Jan Sołtys i Erik Ahopelto nie mogli wystąpić w ostatnich meczach. Na ten weekend wrócą do gry Florczak i Sołtys, a w kolejnym może pojawić się Bizacki.
– Mamy trochę pecha w tym sezonie, ale co nas nie zabije, to nas wzmocni – mówi nieco poirytowany drugi trener, Krzysztof Majkowski. – Teraz czołowe zespoły spotykają się między sobą i od nas tylko zależy, czy zagramy na koniec roku w Pucharze Polski.
Ten weekend oraz kolejna seria meczów czwartkowo-sobotnia może wiele wyjaśnić w sprawie pucharowego kwartetu. Nim jednak to nastąpi, matematycy uruchomili liczydła.
Włodzimierz Sowiński
WEEKEND NA TAFLACH
Piątek, 23 października
◼ OŚWIĘCIM, 18.00: Unia - GKS Tychy 5:3 *
◼ TORUŃ, 18.30: Energa - Comarch Cracovia 5:3 **
◼ KARWINA, 19.00: JKH GKS Jastrzębie - STS Sanok Sokół 2:1
◼ SOSNOWIEC, 19.30: ECZD Zagłębie - GKS Katowice 5:1
◼ KATOWICE, 17.00: GKS - Unia Oświęcim 4:5 D
◼ SOSNOWIEC, 17.00: ECZD Zagłębie - Podhale Nowy Targ 9:2 **
◼ KRAKÓW, 17.00: Comarch Cracovia - BS Polonia Bytom 3:7
◼ SANOK, 17.00: STS Sokół – Energa Toruń 1:2* - wyniki meczów w 1. rundzie
** - transmisje internetowe TVP Sport.pl
*** - pozostałe transmisje polskihokejTV
Tauron Liga Hokeja Kobiet
BS Polonia Bytom - Kozice Poznań (sob. 16.15 i niedz. 11.30), Kojotki Naprzód Janów - Unia Oświęcim (sob. i niedz. 18.15), Stoczniowiec Gdańsk - Atomówki GKS Tychy (sob. 14.00 i niedz. 13.30), Cracovia – Podhale Nowy Targ (sob. 17.45 i niedz. 20.00).
I LIGA
SMS PZHL Katowice – Fudeko GAS Gdańsk (sob. 18.00 i niedz. 11.00), Stoczniowiec Gdańsk – Naprzód Janów (sob. 20.00 i niedz. 16.30).