Moc debiutantów

NHL

Sidney Crosby rozpoczął 20. sezon w roli kapitana Pittsburgh Penguins. Fot. SIPA/USA / Press Focus

Philadelphia Flyers w minionym sezonie w sześciu meczach wyeliminowali Pittsburgh Penguins w 1. rundzie play offu w Konferencji Wschodniej. Jednak inaugurację nowych rozgrywek to Pingwiny rozpoczęły od mocnego uderzenia, wygrywając w Filadelfii aż 7:0 (2:0, 3:0, 2:0), czym wyrównały swój rekord najwyższego zwycięstwa z Lotnikami (podobnie było w meczu, który odbył się 19 marca 1988 r.).

Zawodnicy debiutujący w Pittsburghu pokazali moc. Nicholas Robertson, 25-letni napastnik, przeniósł się z Toronto do Pingwinów i na zgrupowaniu przedsezonowym został desygnowany do ataku z Sidneyem Crosbym (20. sezon w roli kapitana!) oraz Rickardem Rakellem. Było to udane pociągnięcie trenera Dana Musego. Debiutant zdobył dwa gole (8 i 52, w osłab.), a przy pierwszym asystował Crosby, który po meczu komplementował partnera z ataku. Z kolei drugi debiutant, Hendrix Lepierre, który przeniósł się z Washingtonu, zaliczył trafienie (28) i asystę. Ponadto po raz pierwszy Pingwiny reprezentowali obrońcy: Kaeden Korczak (dwie asysty) oraz Declan Carlile (asysta). To był udany początek nowych twarzy w zespole. Ponadto do bramki Dana Vladara (31 obron) posyłali krążek: Ville Koivunen (16), Jewgienij Małkin (26) i Jegor Cżinachow (57, oba w przew.) oraz Filip Hollender (31). Łotysz Arturs Šilovs miał 19 skutecznych interwencji i to było jego 3. czyste konto. Z kolei dla Małkina, jednego z weteranów zespołu, był to 100. pkt przeciwko Lotnikom i 534. gol w karierze - awansował na 36. miejsce na liście strzelców wszech czasów.

- Mecz może nie należał do perfekcyjnych, ale mamy udane wejście w sezon - stwierdził trener zwycięzców. - Zespół był w pełni zaangażowany i mamy z tego powodu satysfakcję.

W zupełnie innym nastroju był trener gospodarzy, Rick Tocchet, który stwierdził: - Jeżeli nie wygrywa się ani jednego krążka podczas wznowień i przy bandach, to skutki są fatalne.

Hokeiści z Toronto, po przegranej z Montrealem 2:3, w drugim spotkaniu we własnej hali pokonali New York Islanders 2:1 (1:0, 1:0, 0:1). To było pierwsze zwycięstwo pod kierunkiem Jima Hillera i kibice wiele sobie obiecują po tym sezonie. Ano zobaczymy...

Wyniki: Philadelphia – Pittsburgh 0:7, Toronto – NY Islanders 2:1, Colorado – Los Angeles 8:4.

(ws)

Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się