Moment lidera

Bez punktów wrócił z Pruszkowa Rekord. Mimo wyrównanego boju w premierowej odsłonie, gospodarzom udało się znaleźć sposób na Bielszczan.

Doświadczony Jarosław Jach sprawił, że punkty zostały w Pruszkowie. Fot. Mateusz Porzucek/PressFocus

W pierwszych 45 minutach na murawie było sporo wyrównanej walki, w której żaden z zespołów nie potrafił jednoznacznie zdominować przeciwnika. Najlepszą okazję dla gości stworzył Dawid Mazurek, który oddał groźne uderzenie z dystansu, z najwyższym trudem obronione przez Kacpra Napieraja. Znacznie więcej działo się na murawie po zmianie stron, a gospodarze od samego początku ruszyli do ofensywy.

Dwie minuty po wznowieniu gry wypracowali sobie stuprocentową okazję. Aleksander Nadolski posłał podanie z prawej strony na 5. metr. Z piłką minęło się trzech (!) obrońców Rekordu, a po ponownym dograniu z lewej strony trafiła ona na 4. metr do Bartosza Mazurka. Ten się wyciągnął i zdołał oddać strzał, ale instynktownie futbolówkę sparował Wiktor Kaczorowski.

Zaledwie 2 minuty później pruszkowianie ponownie stanęli przed świetną szansą. Po akcji prawą stroną piłka trafiła do wbiegającego w pole bramkowe Adama Ratajczyka, lecz odważne wyjście z bramki Kaczorowskiego i skrócenie kąta zażegnały niebezpieczeństwo. Po godzinie gry mocny i nieprzyjemny strzał oddał Tymon Proczek. Futbolówka skozłowała przed Kaczorowskim, który nie podejmował ryzyka i postanowił ją piąstkować, a zagrożenie pod własną bramką oddalił Jan Sobociński. Po chwili świetną szansę miał Rekord. Przechwyt na własnej połowie zapoczątkował kontrę, a Gabriel Kasprowicz po ponad 30-metrowym rajdzie zagrał do wbiegającego w pole karne Jakuba Rysia. Pomocnik niedokładnie przyjął piłkę i przegrał pojedynek z umiejętnie skracającym kąt bramkarzem.

Gol na wagę wygranej dla lidera padł w 79. minucie. Z rzutu wolnego dośrodkował Ratajczak, piłkę głową strącił Michał Pawlik, a do siatki z bliska skierował ją Jarosław Jach. Siedem minut później Znicz wyprowadził kontrę dwóch na dwóch. Jan Kosmalski wpadł w pole karne i przy biernej postawie Konrada Karety oddał mocne uderzenie, które trafiło w poprzeczkę. W kontynuacji akcji rywali kilkoma zwodami w polu karnym nawinął Ratajczyk, po czym padł na murawę po starciu z Piotrem Wyrobą. Sędzia nie dopatrzył się jednak przewinienia. Pomocnik Znicza najprawdopodobniej nabawił się urazu barku i z boiska został zniesiony.

Rekord ambitnie szukał wyrównującego gola. Po jednym z dośrodkowań efektowną „przewrotką” uderzał Piotr Ceglarz, a liczne wrzutki kończyły się nieczystymi strzałami. Lider z kolei miał dwie kapitalne kontry, ale je zmarnował.

(gru)

OCENA MECZU ⭐ ⭐ ⭐

◼ Znicz Pruszków - Rekord Bielsko-Biała 1:0 (0:0)

1:0 - Jach, 78 min

ZNICZ: Napieraj - Nadolski, Pawlik, Jach, Barnowski - Ratajczyk (88. Szafrański), Broniewski (76. Kosmalski), Ochronczuk, Proczek (76. Redliński) - Kazimierczak, B. Mazurek (61. Bartoszewicz). Trener Łukasz SMOLAROW.

REKORD: Kaczorowski - Pawłowski, Kareta, Sobociński, D. Mazurek - Ściślak (55. Kasprowicz), Gibiec (55. Wyroba), Tekieli (80. Kempny), Ryś (80. Gumółka), Ceglarz - Świderski (66. Hornik). Trener Piotr TWOREK.

Sędziował Łukasz Ostrowski (Szczecin). Widzów 400.

Żółte kartki: Jach - Gibiec, Ściślak, Sobociński, Hornik.


Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się