Nadzieja umarła przez ippon
DŻUDO
Agnieszka Szymańska (z lewej) w światowym czempionacie w Baku nie powtórzyła sukcesu sprzed dwóch lat. Fot. Pixsell/SIPA USA/PressFocus
Gruzin Tato Grigalaszwili (kat. do 81 kg) oraz Japonka Haruka Kaju (do 63 kg) zdobyli w środę w Baku tytuły mistrzów świata w dżudo. Grigalaszwili wystąpił w finale tej imprezy po raz szósty z rzędu i wywalczył czwarty złoty medal. Z kolei Kaju obroniła tytuł z ubiegłego roku z Budapesztu. Japonka do 40 przedłużyła serię wygranych pojedynków!
W środę wystąpiły dwie Polki. Angelika Szymańska, wicemistrzyni świata sprzed dwóch lat i nasza największa nadzieja medalowa w tegorocznej imprezie, odpadła w drugiej rundzie, przegrywając pierwszą walkę w turnieju z Kerem Primo. Nasza reprezentantka w walce z nadzieję izraelskiego judo przeprowadziła akcje punktowane na yuko i waza-ari, ale przegrała przez ippon po niespełna trzech minutach walki. Izraelka później dotarła aż do finału, w którym uległa Kaju przez ippon.
Z kolei niżej notowana Kropska pokonała przez ippon dwie rywalki — Rahinę Modi Moumouni z Nigru i Amerykankę Karlee Carrouth, by w walce o awans do finału swojej „ćwiartki” przegrać w taki sam sposób z Joanne Van Lieshout z Holandii, która dwa lata temu stanęła na drodze do złota Szymańskiej.
W czwartek w kat. 70 kg powalczy Aleksandra Kowalewska, której przeciwniczką będzie Włoszka Irene Pedrotti.