Najlepsza zastawka...
... w ekstraklasie? Były świetny ligowiec, a teraz ekspert Tomasz Wieszczycki nie ma wątpliwości – to Sondre Liseth!
Za Sondre Lisethem znakomite spotkanie w Białymstoku. Fot. Michał Kość / Press Focus
GÓRNIK ZABRZE
Przed spotkaniem w Białymstoku trener lidera ekstraklasy Michal Gapsarik zdradzając, co może być w starciu na Podlasiu i na kogo postawi, powiedział nam, że raczej na tych, którzy podczas długiej – a zdaniem wielu za długiej, bo prawie trzytygodniowej przerwy – trenowali na miejscu.
Został, trenował, pomogło!
Tak faktycznie zrobił, ale też nie miał wyboru. Z Górnika na mecze reprezentacji powołanych zostało aż dziewięciu graczy do ośmiu różnych reprezentacji aż na trzech kontynentach, nie tylko grali w Europie, ale też w Afryce i Ameryce Północnej. Duża część z nich dojechała do Zabrza dopiero w czwartek, a więc kilkadziesiąt godzin przed spotkaniem z Jagą. – Przed meczem w Białymstoku odbyliśmy jeden wspólny trening, w piątek – tłumaczył nam słowacki szkoleniowiec lidera.
W tej sytuacji w ataku wybiegł nie Janis Antiste, który podczas reprezentacyjnej przerwy zdobył dwa gole dla reprezentacji Martyniki w rozgrywkach Ligi Narodów CONCACAF, ani grający wcześniej w wyjściowym składzie Erik Prekop, który z kolei był na zgrupowaniu kadry Słowacji, a Norweg Sondre Liseth. Wikingowi pomogło to, że trenował z resztą kolegów na miejscu.
Spóźniony urodzinowy prezent
W przypadku trenerów często mówi się, że muszą trafić ze składem. W przypadku Gasparika postawienie na szpicy w Białymstoku na Lisetha było przysłowiowym strzałem w dziesiątkę! W kwadrans 29-letni zawodnik, który 30 września obchodził urodziny, sprawił sobie lekko spóźniony, ale wspaniały prezent. Najpierw głową zagrał do Jarosława Kubickiego, który z kilku metrów wpakował futbolówkę do siatki. Potem sam wykończył akcję kolegów, trafiając na 2:0. To, jak się okazało, były kluczowe akcje tego ważnego spotkania. Ważnego, bo wygrywając w sobotę przy Słonecznej, Górnicy odskoczyli rywalowi już na 13 punktów. Na tym etapie rozgrywek, to olbrzymia przewaga, którą trudno będzie zniwelować.
Za sam występ Liseth został bardzo pozytywnie oceniony przez piłkarskich ekspertów. – To taki piłkarz, który jest bardzo przydatny dla drużyny – komentował wszystko w stacji Canal + Tomasz Wieszczycki. Były mistrz Polski w barwach ŁKS-u i Polonii Warszawa, reprezentant Polski dodawał: - Liseth to taki zawodnik, który potrzebuje bramki, jakiejś liczby co ileś tam występów. Grając pokazuje, że warto na niego postawić, że pasuje do koncepcji trenera, że świetnie się czuje może nie w tych elementach najważniejszych dla napastnika, czyli bramkach, ale nadrabia walką, bieganiem, zaangażowaniem, przytrzymaniem piłki, zastawką. W tym elemencie jest chyba najlepszym w Polsce, w naszej lidze. Wysoka nota za ten mecz w Białymstoku! – komplementował „Wieszu” i trzeba przyznać mu rację.
Cegiełka po cegiełce
Sondre Liseth przypomnijmy, miał znakomitą jesień w zeszłym roku. Po tym, jak kompletną klapą stały się „transfery” Brazylijczyka Gabriela Barbosy (teraz drugoligowe portugalskie Farense, osiem meczów w tym sezonie, zero bramek) oraz Greka Theodorosa Tsirigotisa (teraz drugoligowa Kallithea, jeden gol w czterech grach), to Norweg zaczął grać w ataku. Wcześniej Jan Urban stawiał go na pozycji numer… „6”. Liseth odpłacił skutecznością, bo jesienią – z ośmiu zdobytych w całym sezonie 2025/26 bramek – zdobył ich pół tuzina. Potem się zaciął, ale – jak pokazał ostatni mecz – dalej można na niego liczyć. W Białymstoku zdobył wprawdzie premierowego gola w bieżących rozgrywkach w lidze, ale wcześniej trafił w rywalizacji z AS Monaco w eliminacjach Ligi Konferencji, w przegranym 2:3 spotkaniu na wyjeździe.
Napastnicy Górnika, wspomniani Prekop, Antiste, Liseth nie mają może jakichś imponujących liczb, ale cegiełka po cegiełce – czytaj trafienie czy asysta – dokładają do świetnego bilansu swojego zespołu w bieżących rozgrywkach. Zabrzanie są w nich ligową rewelacją, otwierając ligową tabelę z aż 25 punktami w dziesięciu grach.
Komplet na Piaście!
Co do asysty i trafienia, to dwa punkty w klasyfikacji kanadyjskiej dały Lisethowi awans do czołówki w klubowym rankingu. Na teraz ma trzy punkty za bramkę i dwie asysty. W tym drugim elemencie jest z kilkoma innymi kolegami najlepszy w zespole. Póki co klasyfikację kanadyjską w Górniku otwiera z pięcioma „oczkami” reprezentant Polski Kacper Urbański. W Białymstoku ustalił wynik spotkania na 3:1. To było już jego czwarte trafienie w ekstraklasie, a ma jeszcze asystę.
W Górniku liczą teraz na poprawienie liczby w niedzielnych derbach z Piastem na Stadionie im. Ernesta Pohla. Bilety na spotkanie już zostały wyprzedane! Na spotkaniu ponownie będzie blisko 30 tysięcy kibiców!
Michał Zichlarz
KLASYFIKACJA KANADYJSKA GÓRNIKA
|
|
(bramki + asysty) |
|
|
5 |
Kacper Urbański |
(4+1) |
|
4 |
Peter Federico |
(4+0) |
|
3 |
Sondre Liseth |
(1+2) |
|
|
Rafał Janicki |
(1+2) |
|
2 |
Erik Prekop |
(2+0) |
|
|
Josema |
(1+1) |
|
|
Jarosław Kubicki |
(1+1) |
|
|
Erik Janża |
(0+2) |
|
1 |
Maksym Chłań |
(1+0) |
|
|
Yvan Ikia Dimi |
(1+0) |
|
|
Lukas Sadilek |
(1+0) |
|
|
Janis Antiste |
(1+0) |
LISETH W GÓRNIKU
◾ Wiosna 2025 – 12 meczów, 0 bramek◾ 2025/26 – 35 meczów, 8 bramek
◾ 2026/27 – 13 meczów, 2 bramki