Nareszcie! Legenda na kolanach
Hubert Hurkacz w dziewiątym meczu z Novakiem Djokoviciem w końcu pokonał utytułowanego Serba i awansował do trzeciej rundy w Szanghaju.
Pokonanie Novaka Djokovicia to coś wyjątkowego – podkreśla tenisista z Wrocławia. Fot. PAP/EPA
To dla mnie niesamowite. Bardzo się cieszę z pierwszego zwycięstwa z Novakiem. Jest niesamowitym zawodnikiem, tyle wygrał w swojej karierze. Nikt inny tego nie osiągnął. Pokonanie go to coś wyjątkowego – podkreślał tenisista z Wrocławia w rozmowie na korcie.
Hubert Hurkacz nawiązał do swoich najlepszych występów w turnieju Rolex Shanghai Masters, pokonując Novaka Djokovicia w sensacyjnie rozstrzygniętym piątkowym meczu turnieju rangi ATP Masters 1000 (z pulą nagród 9,41 mln dolarów).
Problemy Serba
29-letni Polak, aktualnie 34. w rankingu - który gra w Szanghaju po raz pierwszy od triumfu w tej imprezie w 2023 roku - zwyciężył po 87 minutach rywalizacji 6:4, 6:3, odnosząc pierwsze zwycięstwo w dziewiątym pojedynku z o 10 lat starszym Serbem. Hurkacz zaprezentował swój charakterystyczny, mocny serwis, a także nawiązał wyrównaną walkę z byłym liderem światowego rankingu z głębi kortu. Djokoviciowi wyraźnie dawały się we znaki problemy fizyczne. Był to jego szósty mecz w ciągu zaledwie 10 dni.
Hurkacz posłał 13 asów. Miał 28 zagrań wygrywających i 16 niewymuszonych błędów, wobec tylko siedmiu winnerów Djokovicia i 13 niewymuszonych błędów. Według statystyk Polak wygrał 82 procent punktów (36 z 44) po pierwszym serwisie.
- Jeśli w każdym secie dasz się raz przełamać, to tyle wystarczy, aby przegrać mecz. To właśnie się dziś wydarzyło. Jego serwis jest bardzo trudno odebrać, to prawie niemożliwe. Nie zdołałem się dostosować. Gra z nim już w pierwszym meczu to naprawdę trudne losowanie - powiedział Djoković.
Dotrzymać kroku
Obaj zawodnicy przyjechali do Szanghaju po występach w finałach turniejów ATP rozgrywanych w Chinach. We wtorek Djoković zdobył w Pekinie swój 102. tytuł w głównym cyklu, wygrywając turniej China Open. Tydzień wcześniej Hurkacz dotarł do finału w Chengdu. Następnie Polak skreczował w półfinale w Pekinie przeciwko Alexowi de Minaurowi z powodu urazu przywodziciela.
Mimo że „Hubi” zdążył już rozegrać w Szanghaju mecz pierwszej rundy, w którym pokonał Australijczyka Jamesa Duckwortha (64. ATP), to właśnie on sprawiał w piątek wrażenie zawodnika będącego w lepszej dyspozycji fizycznej. Djoković, który miał za sobą intensywny występ w Pekinie, prezentował się na korcie bez większej energii.
Hurkacz już w trzecim gemie musiał bronić dwóch break pointów, ale zdołał utrzymać podanie. Później w dużej mierze kontrolował przebieg spotkania, a Djoković miał problemy z przeciwstawieniem się sile i precyzji uderzeń Polaka.
– Na początku bardzo ważne było to, żeby dotrzymać Novakowi kroku. Jeśli obejmie prowadzenie, potrafi wejść na tak wysoki poziom, że odrabianie strat staje się niezwykle trudne – przyznał Hurkacz. – Pod koniec oczywiście pojawiły się nerwy. Nie pierwszy raz zdarzyło mi się prowadzić z Novakiem z przewagą przełamania w secie, dlatego starałem się koncentrować na swojej grze i na tym, co muszę zrobić. Cieszę się, że ostatecznie zaprezentowałem się tak dobrze - dodał.
Sensacyjny Chińczyk
Hurkacz ma obecnie na koncie serię ośmiu zwycięstw z rzędu w Szanghaju – po triumfie w 2023 w latach 2024-25 nie grał tam z powodu kontuzji. Kolejnym rywalem Polaka będzie Yi Zhou. Dopiero 277. w rankingu Chińczyk, który od organizatorów dostał dziką kartę, niespodziewanie pokonał rozstawionego z numerem 24. Włocha Lorenzo Musettiego 7:6 (9-7), 3:6, 7:6 (7-1).
A Djoković oświadczył, że zagra dopiero w listopadowym halowym Paris Masters. 39-letni Serb zajmuje obecnie dziewiąte miejsce w rankingu Race To Turin i wciąż ma szansę zakwalifikować się do kończącego sezon turnieju ATP Finals.
(ToM)
4 Hubert Hurkacz został zaledwie czwartym tenisistą, który odniósł co najmniej jedno zwycięstwo na kortach twardych przeciwko jednemu z trzech legendarnych tenisistów: Rogerowi Federerowi, Rafaelowi Nadalowi lub Novakowi Djokoviciowi. Wcześniej dokonali tego Brytyjczyk Andy Murray, Austriak Dominic Thiem i Niemiec Alexander Zverev. „Hubi” pokonał też Federera na trawie Wimbledonu (2021), a Nadala na mączce w Rzymie (2024).