Narodowy w Sosnowcu!

Meczem z Ukrainą Biało-czerwoni rozpoczną sezon międzynarodowy, którego ostatnim przystankiem będzie Tallin, gospodarz majowych mistrzostw świata.

Bartosz Florczak udanie wszedł do kadry, ale potem z gry wyeliminowała go kontuzja. Fot. Press Focus

REPREZENTACJA

Europejski Puchar Narodów - nowy format rozgrywek zaproponowany w poprzednim sezonie przez Międzynarodową Federację Hokeja na Lodzie (IIHF) - spotkał się przychylnymi recenzjami już po pierwszych turniejach. Ba, w tym sezonie zadebiutowały w tym cyklu również panie i można oczekiwać kontynuowanie dzieła. Stadion Zimowy w ArcelorMittal Park w Sosnowcu śmiało już można nazwać narodowym obiektem naszych hokejowych reprezentacji, wszak tutaj rywalizowali juniorzy do lat 18 oraz seniorzy w mistrzostwach świata, Po raz drugi turniej EPN mężczyzn będzie rozgrywany na tym obiekcie, zaś w październiku, z dobrym skutkiem, występowały tu nasze hokeistki. Nie dość, że Narodowy, to na dodatek szczęśliwy i w sobotę przekonamy czy utrzyma to miano. Teraz Biało-czerwonym przyjdzie rywalizować z Ukrainą, Włochami i z Wielką Brytanią, a więc rywalami wymagającym.

W ubiegłym roku niemal o tej samej porze (6-8 listopada) byliśmy świadkami jakże udanego debiutu trenera Pekki Tirkkonena oraz pierwszego miejsca Biało-czerwonych, po wygranych z Włochami (4:2) i Wielką Brytania (1:0) oraz porażce ze Słowenią (2:3 po dogrywce). Wówczas reprezentacja składała się z kilku doświadczonych zawodników oraz graczy młodszego pokolenia, z debiutantami na czele. Teraz młodzi zawodnicy z niewielkim stażem przeważają, a tych doświadczonych można policzyć na palcach jednej ręki.

Pekka Tirkkonen, częściowo z konieczności, dokonał takiego wyboru, bo część zawodników zrezygnowała z udziału w kadrze, zaś inni musieli odpuścić z powodu urazów. - Mamy taką kadrę i nie możemy narzekać – stwierdził selekcjoner. - Teraz dostają szanse zawodnicy, którzy mają okazje zakotwiczyć w tej drużynie.

- Kapitanowi nie wypada odmawiać udziału w zgrupowaniu i to często słyszę – śmieje się Kamil Górny, który w defensywie będzie najbardziej doświadczonym zawodnikiem. - Dobrze się stało, że do kadry dołączyli młodsi zawodnicy, bo oni już za chwilę będą na stale w tej drużynie. Owszem, rywale są wymagający, ale nie stoimy na straconej pozycji. Ukraińcy, jak przystało na reprezentację z elity, przyjechali w najsilniejszym składzie i oni na tę chwilę wydają się najsilniejsi. Jestem przekonany, że pokażemy nie tylko ambicję, ale również swoje najwyższe umiejętności.

Sosnowiec to pierwszy przystanek Biało-czerwonych w tym sezonie międzynarodowym. Kolejna impreza z tego cyklu rozegrana zostanie od 11 do 13 grudnia w węgierskim Miszkolcu, z udziałem gospodarzy, Biało-czerwonych, Francji i ponownie Ukrainy. Natomiast od 11 do 13 lutego nasza reprezentacja pojedzie do Glasgow, by zmierzyć się z ponownie z Brytyjczykami oraz Litwą i Rumunią. Tak więc mamy rywali wyżej i nieco niżej notowanych w hierarchii światowej, ale to świetna okazja do sprawdzenia większej grupy potencjalnych kadrowiczów. A po zakończeniu ligowej rywalizacji rozpoczną się bezpośrednie przygotowania do majowych mistrzostw świata w Tallinie.

Jesteśmy przekonani, że Stadion Zimowy, podobnie jak na meczach ligowych ECZD Zagłębia, wypełni się kibicami. Karnety na wszystkie trzy mecze reprezentacji Polski kosztują 100 zł (80 ulgowy). Bilety na pojedyncze mecze naszego zespołu są dostępne w cenie 40 zł (ulgowy 30 zł). Takie same ceny obowiązują na pozostałe spotkania, a wejściówki można kupić na stronie eBilet.pl.

(sow)





Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się