Nie ma zmiłuj!

HOKEJ

Henri Knuutinen wszedł w ten mecz jak w masło... Fot. Łukasz Sobala/PressFocus

Pomimo zawieszenia Bartłomieja Pociechy na jedno spotkanie po piątkowej karze meczu, faworyt tego spotkania mógł być tylko jeden i szybko to potwierdził. GKS już w pierwszej akcji zdobył prowadzenie, po 122 sekundach gry było już 2:0, a potem pytanie brzmiało nie kto wygra, tylko ile...

◼ GKS Tychy - STS Sanok Sokół 11:0 (3:0, 4:0, 4:0)

1:0 - Paś - Knuutinen - Kovár (0:18), 2:0 - Knuutinen - Łyszczarczyk - Paś (3:02), 3:0 - Knuutinen - Paś - Kaskinen (17:58), 4:0 - Kaskinen - Paś - Łyszczarczyk (23:59), 5:0 - Paś - Łyszczarczyk - Kovár (30:19), 6:0 - Kakkonen - Łyszczarczyk (31:48, w przewadze), 7:0 - Viitanen - Janik - Ainali (36:30), 8:0 - Sertti - Łyszczarczyk - Paś (47:54), 9:0 - Viitanen - Bryk - Jeziorski (52:30), 10:0 - Łyszczarczyk - Paś - Kakkonen (56:57, w przewadze), 11:0 - Jämsen Kucharski - Gościński (57:19)

Sędziowali: Andrzej Nenko i Marcin Polak - Michał Gerne i Kamil Wiwatowski. Widzów 0000. 

GKS: Chabior; Viinikainen - Kovár, Kakkonen (2) - Kaskinen, Bryk - Sertti, Sobecki; Knuutinen - Paś – Łyszczarczyk, Viitala - Kiełbicki (2) - Kerkkänen, Jeziorski - Ainali - Viitanen, Jämsen - Kucharski – Gościński, Janik (2). Trener Pekka TIRKKONEN.

STS: Vitols; Ratusznyj - Truszczenko, Sysak - Pyrih, Janiszewski - Starościak, Kamienieu – Niemczyk (2); Borodaj – Zacharow - Olijnyk (2), Lisowski - R. Sawicki – A. Sawicki, Mazur – Czerdak - Sydorenko (2), Krzyżek - Zozulia – Bozerocki. Trener Ołeh SZAFARENKO.

Kary: GKS – 6 min, STS – 6 min.

Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się