Noc rekordów
Jubileuszowe triple-double Nikoli Jokicia i klubowy rekord Bama Adebayo.
Nikola Jokić do osiągnięcia 200 triple-double potrzebował 814 meczów, a Russell Westbrook zrobił to 1175 występach. Fot. Denver Nuggets
Nikola Jokić zanotował 21 punktów, 13 zbiórek i 10 asyst, kompletując 200. triple-double w karierze w sezonie zasadniczym, a Denver Nuggets ani przez moment nie oddali prowadzenia, pokonując w środowy wieczór nieposiadających jeszcze wygranej New Orleans Pelicans. Jokiciowi brakuje zaledwie 10 triple-double w sezonie zasadniczym, by wyprzedzić Russella Westbrooka, który przeszedł na emeryturę po ubiegłym sezonie, i zostać liderem wszech czasów NBA.
Po tym jak w sobotę w Denver z tym samym rywalem Nuggets wyciągnęli mecz ze stanu -23, tym razem błyskawicznie odskoczyli w pierwszej połowie na 22 punkty i przez większość spotkania utrzymywali bezpieczny dystans.
Tymczasem Giannis Antetokounmpo zanotował tysięczny przechwyt w karierze. Stało się to w Atlancie w wygranym przez Heat meczu z Jastrzębiami. Dodatkowo Bam Adebayo został najlepszym zbierającym w historii klubu: ma na koncie 5794 zbiórki, trzy więcej od Udonisa Haslema, który grał w Miami w latach 2003-23. - Brakuje mi słów. Żałuję tylko, że nie mogłem tego uczynić w naszej hali — powiedział Adebayo, który w Atlancie zdobył 24 punkty, podobnie jak Antetokounmpo.
Niespodziewane zwycięstwo w Minneapolis odnieśli Wojownicy. Dla drużyny z San Francisco była to druga wygrana z rzędu po słabym początku sezonu i trzech kolejnych porażkach. Minnesota poniosła natomiast drugą przegraną po wcześniejszym cyklu trzech wygranych.
Był to pierwszy mecz Timberwolves bez ich lidera ataku, Anthony’ego Edwardsa. Zawodnik przeszedł artroskopię prawego kolana i czeka go dłuższa przerwa w grze. Najskuteczniejszym graczem spotkania był Stephen Curry, który zdobył dla Warriors 44 punkty (trafił 11 z 27 rzutów z gry, w tym sześć „trójek”, oraz bezbłędnie egzekwując 16 z 16 rzutów wolnych), a także zaliczył 8 zbiórek i 6 asyst. Kolejny bardzo dobry występ w barwach gości zanotował debiutant Yaxel Lendeborg, zdobywca 26 punktów. W zespole gospodarzy najwięcej punktów (20) wywalczył Jonathan Kuminga, były gracz Warriors.
W drugich w ciągu tygodnia derbach Los Angeles Lakers ponownie ograli Clippers. Goście grali bez Luki Doncicia, który odpoczywał z powodu kłopotów z plecami. Z kolei podstawowy skrzydłowy Ziaire Williams nie zagrał ze względu na ból lewej stopy. Trener JJ Redick poinformował, że obie decyzje miały charakter zapobiegawczy. Pod nieobecność Doncicia, który przewodzi NBA ze średnią 36 punktów na mecz, aż sześciu graczy Lakers (4-1) zanotowało dwucyfrową zdobycz punktową. Austin Reaves zdobył 16 „oczek”, a Matisse Thybulle dodał 15. Sexton i Thybulle trafili po 4 rzuty za 3 punkty.
Wyniki. Indiana - Philadelphia 109:114, Atlanta - Miami 117:129, Cleveland - Washington 121:111, Detroit - Charlotte 97:89, Toronto - Orlando 129:99, Chicago - New York 127:133, Milwaukee - Houston 100:132, Minnesota - Golden State 114:119, New Orleans - Denver 91:104, Utah - San Antonio 111:117, Dallas - Oklahoma City 120:96, LA Clippers - LA Lakers 87:103.
(pp)