Od Pogoni do Pogoni
GKS KATOWICE
Rafał Strączek odlicza już dni do powrotu na boisko? Fot. Mateusz Sobczak / Press Focus
Kiedy po ostatniej ligowej kolejce minionego sezonu wszyscy katowiczanie na stadionie w Szczecinie celebrowali remis z gospodarzami, dający im niespodziewany awans do europejskich pucharów, radość Rafała Strączka była nieco przytłumiona. Już wcześniej w trakcie rundy wiosennej przyszło mu opuścić parę spotkań z powodu kłopotów zdrowotnych. Mleko oficjalnie wylało się półtora tygodnia później. „Informujemy, że Rafał Strączek przeszedł udany zabieg stawu barkowego. Nasz zawodnik doznał urazu zwichnięcia barku podczas ostatnich minut meczu pomiędzy Pogonią a GKS-em Katowice w ramach 34. kolejki” – oznajmił oficjalnie klub.
W tej sytuacji – i wobec decyzji o odejściu Dawida Kudły – katowiczanie poszukać musieli obsady pozycji między słupkami. Sięgnęli więc po Gabriela Kobylaka, choć temu też w końcówce minionych rozgrywek przydarzył się uraz, a zaraz potem – na zasadzie wypożyczenia z Widzewa do końca rozgrywek 2026/27 – po Macieja Kikolskiego.
Ten drugi jeszcze w szeregach GieKSy nie zadebiutował. Od niedawna zaś rywalizacja między bramkarzami przybrała na sile. – Już trenuję w zasadzie na pełnych obrotach – przyznał nam krótko Rafał Strączek, gdy zamieniliśmy z nim dwa zdania po meczu z... Pogonią. Być może więc zostanie wkrótce oficjalnie wpisany w meczowy protokół, choćby na razie tylko w roli rezerwowego (lub jednego z dwóch rezerwowych bramkarzy). W zeszłym sezonie w 22 występach ligowych Strączek dziewięciokrotnie zachował czyste konto między słupkami gieksiarskiej bramki.
(DaL)