Patent na Piasta

Gliwiczanie przegrali trzeci raz z rzędu z Pogonią. Ozdobą był gol Jordi Sancheza przewrotką!

Jordi Sanchez chce uciszyć krytyków z Krakowa. Fot. Mateusz Sobczak/PressFocus

W obozie Piasta nikt nie ukrywał chęci rewanżu. Portowcy w tamtym sezonie wygrali oba mecze, a w niedzielę przyjechali do Gliwic z serią sześciu ligowych spotkań bez porażki. Tydzień temu z Wieczystą dobrze do zespołu wprowadził się Jordi Sanchez, który w debiucie strzelił gola. Przy Okrzei hiszpański snajper potwierdził wysoką formę i zdobył bramkę z gatunku „stadiony świata”. Dzięki temu rywalizacja stała się jeszcze bardziej ciekawa.

Odpowiedź dla kolegi

31-latek uniknął spalonego, chociaż sędziowie długo sprawdzali tę sytuację, złożył się do spektakularnej przewrotki, i pokonał Domena Grila! Łatwizna dla obecnie najlepszego strzelca ekstraklasy z 8 bramkami na koncie. Po golu były snajper Wisły Kraków wykonał cieszynkę, która była prawdopodobnie odpowiedzią dla Alana Urygi. – Mam nadzieję, że wszyscy wiedzą do kogo została wysłana moja cieszynka, bo temat był gorący. Jordi zna moje zdanie – mówił stoper Białej Gwiazdy po swoim meczu w piątek. Sanchez zatem za bardzo nie przejął się słowami byłego kolegi. Humor napastnikowi dopisywał także po meczu, gdy schodząc do szatni śpiewał hiszpańskie piosenki.

Po bramce jego radość była jednak… chwilowa. Piast wziął się w garść i szybko wyrównał. Jakub Lewicki płasko zagrał w pole karne, a wbiegający Samuel Ntmack dobrze uderzył i pokonał Valentina Cojocaru.

Mizernie w drugiej połowie

Chociaż po wyrównaniu trybuny zaczęły napędzać piłkarzy Piasta, to wszystko zmieniło się po przerwie. Gliwiczanie wyszli niemrawo, popełniali dużo błędów, ale na szczęście dla nich goście tylko jeden wykorzystali. Do prostopadłego podanie Paula Mukairu wystartował Darko Czurlinov, wymanewrował Grila i umieścił piłkę w siatce. Gdyby jednak nie dwie świetne interwencje głową Jakuba Czerwińskiego na linii bramkowej, to porażka mogłaby znacznie większa.

Zawodnicy trenera Daniela Myśliwca próbowali przedłużyć serię spotkań bez porażki, ale tym razem się to nie udało. – Walczyliśmy do samego końca, żeby przynajmniej ten remis wyciągnąć. Jestem zły na to w jaki sposób dzisiaj traciliśmy bramki. Na pewno do przemyślenia i poprawienia. Z kolei podobało mi się to jak dążyliśmy do wyrównania po straconej bramce – mówił po meczu wyraźnie niezadowolony kapitan Piasta.

Z kolei Pogoń przedłużyła swoją passę. Siedem ligowych spotkań bez porażki i trzy z rzędu zwycięstwa nad Gliwiczanami.

Wrócili do domu…

Spotkanie nie poszło po myśli kibiców Piasta, chociaż przed pierwszym gwizdkiem sędziego było bardzo miło. Na trybunach pojawił się wieloletni kapitan, Gerard Badia, którego gromkimi oklaskami przywitały trybuny.

Nie zabrakło także miłych gestów dla Patryka Dziczka. Wychowanek Piasta przed sezonem odszedł do Pogoni i teraz po raz pierwszy wrócił do Gliwic. Przed meczem sprawiono 28-latkowi prezent, dając okolicznościową koszulkę, która ma przypominać, że rozegrał dla Gliwiczan 191 spotkań. Kibice owacją na stojąco podziękowali swojemu byłemu zawodnikowi.

Miłosz Cebo

OCENA MECZU⭐⭐⭐

◼ Piast Gliwice – Pogoń Szczecin 1:2 (1:1)

0:1 – Sanchez, 26 min (bez asysty), 1:1 – Ntmack, 31 min (asysta Lewicki), 1:2 – Czurlinov, 58 min (asysta Mukairu)

PIAST: Gril 4 – Twumasi 3, Juande 4, Czerwiński 5 (83. Pitan niesklas.), Lewicki 5 – Lima 3 (51. Lokilo 3), Boisgard 4, Łabojko 5 (73. Leśniak niesklas.), Vallejo 4 (83. Felix niesklas.) – Ntmack 6 (73. Katsantonis niesklas.), Sanca 4. Trener Daniel MYŚLIWIEC. Rezerwowi: Mendes-Dudziński, Grelich, Borowski, Maziarz, Mucha, Kucharski.

POGOŃ: Cojocaru 5 – Riccio 5 (82. Ali niesklas.), Keramitsis 4, Willen 5, Mendy 5 – Dziczek 6, Acosta 5 (71. Biegański niesklas.) – Czurlinov 7 (82. Juwara niesklas.), Wojciechowski 5, Mukairu 6 (82. Szalai niesklas.) – Sanchez 7. Trener Oscar GARCIA. Rezerwowi: Dąbrowski, Renka, Ława, Czapliński, Grosicki, Nsame.

Sędziował Daniel Stefański (Bydgoszcz) – 5. Sędzia VAR Marcin Kochanek (Opole). Widzów 7060. Czas gry 99 min (49+50). Żółte kartki: Sanca (48. faul), Lewicki (90+4. faul).


MÓWIĄ LICZBY
PIAST  POGOŃ
68  posiadanie piłki 32
12  strzały  9
4  strzały celne  5
2  rzuty rożne  3
16  faule  15
0 spalone  1
2  żółte kartki 0


GŁOS TRENERÓW

Daniel MYŚLIWIEC: - Ciężko to spotkanie podsumować. Patrząc na rzecz kluczową, czyli wynik, czujemy potężny niedosyt, bo uważam, że zrobiliśmy wystarczająco dużo, by przynajmniej podzielić się punktami. Przerwaliśmy sobie całkiem sympatyczną serię. Najważniejsze, że udowodniliśmy sobie, że jesteśmy w stanie dobrze grać. Po kilku dniach wypoczynku wrócimy do pracy z jeszcze większą energią i takie mecze będziemy kontrolować w stu procentach i wygrywać.

Oscar GARCIA: - Jesteśmy naprawdę bardzo szczęśliwi. Zagraliśmy z bardzo dobrze dysponowanym rywalem. Stworzyliśmy dziś lepsze szanse, by wygrać. Natomiast, kiedy prowadzi się tylko jedną bramką, trzeba czasem pocierpieć, by wygrać. Cieszę się też, że mogliśmy podarować zwycięstwo naszym kibicom, którzy pokonali długą drogę ze Szczecina.

Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się