Pech kapitana
Drużyna z Warszawy ma spory problem: Aleksander Śliwka ponownie jest kontuzjowany i nie wiadomo, kiedy wróci do gry.
Aleksander Śliwka w ostatnim czasie więcej czasu spędza w gabinetach lekarskich niż na parkiecie. Fot. Marcin Bulanda / Press Focus
Stołeczny team ma ogromne ambicje – po letnich transferach chce zdetronizować Aluron CMC Wartę Zawiercie. Jednym z liderów zespołu ma być Aleksander Śliwka. Kapitan reprezentacji Polski w ostatnich latach nie miał jednak szczęścia i więcej zmagał się z urazami, niż grał. Zaczęło się od złamanego palca pod koniec 2023 roku, a urazy krzyżowały jego plany także podczas gry w japońskim Suntory Sunbirds oraz tureckim Halkbanku Ankara. Z powodu kontuzji przeszły mu też koło nosa ubiegłoroczne mistrzostwa świata. Śliwka liczył, że w Warszawie wróci do wysokiej formy – jak wtedy, gdy był podstawowym przyjmującym reprezentacji Polski, a z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle zdobywał Puchar Europy. Tymczasem… „W związku z urazem stopy Aleksander Śliwka nie trenuje z drużyną. Dzięki błyskawicznej reakcji naszego sztabu medycznego problem został wyłapany na bardzo wczesnym etapie” – poinformował warszawski klub w specjalnym komunikacie.
Na razie nie wiadomo, jak długo potrwa przerwa Śliwki. Mówi się o co najmniej dwutygodniowej absencji, a to oznacza, że zawodnik opuści pierwsze mecze startującej w piątek Tauron Ligi. „Sytuacja jest rozwojowa i stale monitorowana. Przed nami długi sezon, dlatego nie ryzykujemy i stawiamy na pełne zdrowie Olka” – dodano w komunikacie.
(mic)