PIŁKARZ KOLEJKI
Daniel Rumin
Daniel Rumin to prawdziwy as w talii trenera Konrada Geregi. Fot. Sebastian Sienkiewicz/PressFocus
W sobotnim meczu z Unią Skierniewice wszedł na boisko nieco wcześniej, bo w 66 minucie i zdobył dwa gole na wagę kolejnego zwycięstwa Bytomian! Pierwszego po dziesięciu minutach od momentu pojawienia się na placu gry, drugiego w 89 minucie. - Znowu wchodzi z ławki i znowu zdobywa bramkę, dzięki niemu udało nam się wygrać trzeci raz z rzędu, w dodatku na trudnym terenie. Wszystkie zmiany podniosły nasz poziom dominacji. Daniel strzelił bramkę w najlepszym możliwym momencie, bo to podcięło skrzydła gospodarzom – chwalił piłkarza szkoleniowiec po ostatnim gwizdku.
Rumin do Bytomia trafił z Tychów, gdzie spędził 4,5 roku. Po spadku GKS-u do drugiej ligi nie chciał schodzić jednak niżej. - Możliwość gry na poziomie I ligi i klub na Śląsku, czyli blisko domu. Przyszedłem pomóc Polonii zrobić krok jeszcze wyżej, bo miejsce tego klubu jest w gronie najlepszych – odpowiadał na początku sezonu na pytanie, co zadecydowało o wyborze „Królowej Śląska”. Wejścia z ławki i przesądzające o wygranych gole są oczywiście bardzo przyjemne, ale zawodnik wolałby wywalczyć miejsce w jedenastce. - Jeżeli będę strzelał bramki, pewnie będę grał. Taki jest mój cel – mówił przed sezonem. Po takim występie jak w Skierniewicach, można się spodziewać, że w meczu z Odrą Opole Gerega postawi na niego od pierwszych minut.
Mariusz Rajek